Translate

piątek, 2 września 2011

H&M White Flower Body Splash, Playboy Play It Spicy… Body Mist

Koniec lata zbliża się coraz większymi krokami, ale myślę, że jeszcze nie jest za późno, aby na moim blogu pojawiły się krótkie recenzje mgiełek do ciała, których mam okazję używać ;)


Jakiś czas temu – w ok. połowie sierpnia – w moje ręce wpadła mgiełka do ciała H&M White Flower przeceniona z 6,90 zł na 5 zł – obniżka co prawda niewielka, ale zawsze 1,90 zł zostaje w kieszeni ;) Z tego co wiem, były jeszcze dostępne 2 inne zapachy – niestety w sklepie, w którym robiłam zakupy nie było ich. Trudno ;) Zapach jest delikatny, subtelny, świeży, lekko gorzki (?), ale akurat to mi się w nim podoba. Trzyma się blisko ciała. Jego trwałość określiłabym na ok. 1,5 do 2 godzin, więc myślę, że jak na mgiełkę nie jest źle. Buteleczka jest mała – ma pojemność 45 ml, dzięki temu bez problemu możemy zabrać ją wszędzie ze sobą – zmieści się w każdej torebce, kosmetyczce. Rozpylacz jest wygodny w użyciu, rozpyla odpowiednią ilość mgiełki. Wydajność na plus – nawet duży. W ubiegłym roku miałam H&M Body Splash Coconut & Lime z serii Hello Kitty – zapach był słodki, utrzymywał się w tych samych granicach co White Flower, ale miał fajniejsze opakowanie – na białym tle kolorowe napisy, postać Hello Kitty – żeby nie było – fanką HK nie jestem ;) W przypadku buteleczki White Flower opakowanie też jest białe, ale oprócz granatowych napisów nie ma na niej dodatkowych ozdobników. Co jeszcze? Aha, mgiełkę można używać przez 12 miesięcy od jej otwarcia :)


Drugą mgiełką, której używam (trochę dłużej niż H&M White Flower, bo od końca lipca) tego lata jest Playboy Play It Spicy… Body Mist. W promocji w Rossmannie kosztowała 11,99 zł/200 ml. Zgodnie z tym, co jest napisane na opakowaniu nuty zapachowe to: Pink Berries, Passion Flower & Vanilla Accords. Zapach delikatny, słodki utrzymuje się na ciele tak jak w przypadku mgiełki H&M ok. 2 godzin. Spray jest wydajny – mimo że używałam go dość intensywnie w upalne dni to w butelce nadal mam go ponad ¾. Co prawda opakowanie jest większe niż mgiełki H&M, ale i tak myślę, że bez problemu zmieści się ono w damskiej torebce. Rozpylacz również wygodny w użyciu, nic się nie wylewa. Mgiełka jest przydatna do użycia przez 36 miesięcy od otwarcia zatem może i w przyszłe wakacje będę mogła z niej skorzystać o ile zapach nie zwietrzeje lub po prostu mi się nie znudzi ;)

  

AKTUALIZACJA:

W drogerii Rossmann znajdziecie wrześniowy numer magazynu Skarb. Wewnątrz m.in. ciekawe artykuły, nowości kosmetyczne, krzyżówka, w której do wygrania są kosmetyki John Frieda Collection ;)

2 komentarze:

  1. Skarb już mam :) i ja mgiełkę z H&M również tyle, że inną ;) bardzo przyjemnie pachną i są naprawdę trwałe jak na mgiełki

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam taką samą z Playboya, świetna jest ^^

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania postów :)
Jeśli zadasz pytanie odpowiedź na nie znajdziesz pod Twoim wpisem w komentarzach.
---------------------------------------------------------------------------------
KOMENTARZE TYPU: 'FAJNY BLOG. OBSERWUJĘ. ZAPRASZAM DO MNIE' ORAZ MAJĄCE NA CELU AUTOPROMOCJĘ BĘDĄ USUWANE.