Translate

czwartek, 1 września 2011

Max Factor False Lash Effect Mascara


Szczegółowe informacje na temat tuszu znajdziecie m.in. na polskiej stronie Max Factor: http://www.maxfactor.pl/pl/products/Eyes/Mascara/FalseEffect/detail.aspx

Od czego zacząć moją recenzję? Może od szczoteczki tuszu, która, gdy zobaczyłam ją po raz pierwszy, trochę mnie przeraziła swoją wielkością. Obawiałam się, że w trakcie makijażu wyrządzę nią krzywdę moim oczom ;) Nic bardziej mylnego. Szczoteczka mimo swoich rozmiarów – gruba, włoski na niej dość krótkie – jest bardzo poręczna, świetnie dociera do każdego kącika i pięknie rozdziela rzęsy. O sklejaniu ich czy ‘owadzich nóżkach’ nie ma mowy. 

  
Mascara rewelacyjnie unosi, pogrubia i wydłuża rzęsy, optycznie je zagęszcza. Spojrzenie jest wyraziste, a efekt false lash murowany – wystarczy jedna warstwa, ale muszę w tym momencie zaznaczyć, że moje rzęsy są naturalnie dość długie i gęste. Tusz jest trwały, nie osypuje się, ani nie kruszy. Łatwo się go zmywa. Nie podrażnia oczu. Bardzo podoba mi się jego głęboki odcień czerni – posiadam kolor Black. FLE można używać przez 6 miesięcy od chwili otwarcia opakowania. Ma dużą pojemność 13,1 ml – wystarczył mi na naprawdę długi czas i chyba nie skłamię, jeśli napiszę, że używałam go dość intensywnie przez wskazane pół roku – naprawdę :) Opakowanie estetyczne – złoty nadruk tylko nieznacznie starł się w kilku miejscach. Ja jestem z tego tuszu bardzo zadowolona i mimo że lubię testować nowości, które pojawiają się na rynku i w kwestii mascar rzadko kiedy wracam do czegoś co już używałam tak Max Factor False Lash Effect z chęcią poużywałabym jeszcze raz, ale może tym razem w wersji Fusion… ;)


Nie mam zdjęć rzęs przed i po pomalowaniu ich FLE, bo niestety, ale z opakowania nie wycisnę już ani odrobiny kosmetyku. Opakowanie zostawiłam ze względu na szczoteczkę, którą czasem pomagam sobie ujarzmić rzęsy przy malowaniu ich innym tuszem ;)

2 komentarze:

  1. Świetną ma szczote ten tusz! Muszę kiedyś wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie najbardziej brakuje mi w tej recenzji zdjęć przed i po.

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania postów :)
Jeśli zadasz pytanie odpowiedź na nie znajdziesz pod Twoim wpisem w komentarzach.
---------------------------------------------------------------------------------
KOMENTARZE TYPU: 'FAJNY BLOG. OBSERWUJĘ. ZAPRASZAM DO MNIE' ORAZ MAJĄCE NA CELU AUTOPROMOCJĘ BĘDĄ USUWANE.