Translate

piątek, 30 września 2011

Prowansalskie pola w domu? Czemu nie?! ;)

Z czym kojarzą się Wam prowansalskie pola? Mi przede wszystkim z pięknie kwitnącą i pachnącą lawendą oraz urokliwymi krajobrazami, a od wczoraj także z zapachem różowego pieprzu i heliotropu. Stałam się bowiem posiadaczką [czy szczęśliwą to się dopiero okaże ;)] zestawu marki Champs de Provence: soli do kąpieli oraz masła do ciała o ww. wspomnianej kompozycji zapachowej, która, przyznaję się, uwiodła mnie od pierwszego powąchania ;) Dziś wieczorem zamierzam wypróbować oba kosmetyki, a ich działanie opiszę na blogu za jakiś czas, ale już teraz napiszę, że oba produkty zamknięte są w ceramicznych, ciężkich słoiczkach a la kamionka, zatkane korkiem, a wokół szyjek owiązane rafią, do której dołączony jest mały karnecik z informacją od producenta oraz składem. Całość wygląda bardzo estetycznie i elegancko prezentuje się na łazienkowej półce.




Po małym rozeznaniu poczynionym w Internecie okazało się, że w linii Champs de Provence oprócz masła do ciała i soli do kąpieli można jeszcze znaleźć: peeling do ciała, żel pod prysznic, puder do kąpieli, glinkę kambryjską oraz musujące kule do kąpieli. W jakich zapachach występują te produkty możecie sprawdzić na stronie polskiego dystrybutora: KLIK. Mam nadzieję, że i sól i masło ujmą mnie nie tylko swoim zapachem, ale przede wszystkim pozytywnym działaniem pielęgnacyjnym i nie okażą się bublami tak jak puder do kąpieli Dairy fun skądinąd pochodzący od tego samego producenta…

Na koniec zdjęcia moich maleńkich zakupów: nowość essence – kredka longlasting 14 think khaki! oraz potrójne cienie z limitowanej edycji my secret denim love 314 daylight. Miały być swatches obu rzeczy, ale akumulatory w aparacie wyczerpały się w trakcie sesji = dziś więcej zdjęć nie będzie :(



Ja uciekam do kuchni piec drożdżówkę, a Wam życzę miłego weekendu :)

3 komentarze:

  1. Śliczności ;>. Mam słabość do takich opakowań stylizowanych na stare, naturalne. Znając życie to przy pierwszym użyciu upuściłabym któreś z opakowań, tak samo jak komórkę pierwszego dnia ;P.
    Oczywiście czekam na recenzję.
    Też mam ochotę na tę kredkę i jeszcze na Remember Amber. Napisz za jakiś czas jak się sprawują.

    OdpowiedzUsuń
  2. Używałam wczoraj kredki ll 14 think khaki! i powiem, że spodobała mi się - kolor jest trochę metaliczny, khaki z domieszką złota. Zrobię zresztą za jakiś czas post dot. tej kredki :) A na 13 remember amber też mam ochotę :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania postów :)
Jeśli zadasz pytanie odpowiedź na nie znajdziesz pod Twoim wpisem w komentarzach.
---------------------------------------------------------------------------------
KOMENTARZE TYPU: 'FAJNY BLOG. OBSERWUJĘ. ZAPRASZAM DO MNIE' ORAZ MAJĄCE NA CELU AUTOPROMOCJĘ BĘDĄ USUWANE.