Translate

sobota, 1 października 2011

Dairy fun Milky Powder Coconut kokosowy puder do kąpieli

Dziś post na temat tytułowego pudru do kąpieli Dairy fun, o którym wczoraj wspomniałam słówko przy okazji soli do kąpieli i masła do ciała Champs de Provence. Co łączy te 3 rzeczy ze sobą? Wspólny producent. Ale nie o tym dziś mowa. Napiszę, dlaczego mi, miłośniczce kokosa i kokosowego zapachu, ten puder zupełnie nie przypadł do gustu. Najpierw jednak podam kilka podstawowych informacji o tym produkcie. Kosmetyk umieszczono w plastikowym, zgrabnym słoiczku o pojemności 280 g, zatykanym drewnianym korkiem. Z boku słoiczka jest ‘uszko’, w które włożona jest drewniana łyżeczka. Puder można używać przez 30 miesięcy od chwili otwarcia.


Konsystencja kosmetyku jest – tu Was nie zaskoczę ;) – pudrowa, jednak, jak możecie zobaczyć na zdjęciu lekko się zbryliła. Sądzę, że jest to skutek tego, że drewniany korek niezbyt szczelnie zamyka słoiczek i do środka dostaje się wilgoć, która mniej lub więcej, ale występuje w łazience np. podczas kąpieli.


Trudno mi było uchwycić na zdjęciu informację od producenta zamieszczoną na etykiecie, więc tym razem pozwolę sobie ją zacytować: Puder do kąpieli „Dairy fun” o niepowtarzalnym zapachu słodkiego kokosa sprawi, że kąpiel stanie się dla Was wyjątkową przyjemnością, znakomicie poprawi nastrój i odpręży. Sposób użycia: wsypać około 5-6 łyżeczek pudru do wanny podczas napełniania jej wodą. Wystarcza na 4 kąpiele.

Skład możecie sprawdzić na zdjęciu poniżej:


Czas na moją recenzję:
Puder już w samym słoiczku nie pachnie kokosem a jedynie sztucznie-chemicznie-nijako. Po wsypaniu kilku łyżeczek produktu pod strumień bieżącej wody tworzy się delikatna piana, która właściwie zaraz znika. Jedyną oznaką, że coś było dodane do kąpieli jest mętna woda. Niestety, a może na szczęście, zapachu w ogóle nie czuć. Co do pielęgnacji skóry – tu też puder wypada źle. Nie robi z nią nic a nic. A nie! Przepraszam. Zauważyłam, że wysusza ją, więc jednak działa, ale nie tak jakbym tego chciała…
Podsumowując: opakowanie owszem estetyczne, ale szkoda wydać pieniądze na coś co ani ładnie nie pachnie ani nie uprzyjemnia kąpieli i na dodatek wysusza skórę. Za takie ‘kosmetyki’ ja podziękuję. A Wy miałyście do czynienia z pudrami Dairy fun? Jakie macie o nich zdanie?

5 komentarzy:

  1. Kosmetyki Dairy fun ogólnie mają kiepskie opinie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na Dairy Fun zawsze szkoda mi było kasy, szczególnie, że nie miał najlepszych opinii na KWC. Jeżeli chodzi o sole, których zapachy nie znikają od razu po wspypaniu do wanny, to polecam Dresdner Essenz- intensywnie barwią wodę, a jeżeli wsypie się całą saszetkę, zapach cudownie relaksuje przez całą kąpiel. Dostępne są w Rossmannie, zwykle wyłożone są na dolnej półce.
    Z tych zapachów bardziej jadalnych wspaniała jest sól z On Line o zapachu miodu. Mniam mniam :). Niestety, wanilia z tej samej serii nie jest tak intensywna, a pamiętam, że długo jej szukałam.
    Jeszcze pamiętam, że miałam bardzo fajny płyn do kąpieli, który nie tylko mocno się pieni (piana jak z filmów, naprawdę!) , ale również długo utrzymuje zapach. Niestety nie umiem przypomnieć sobie firmy. Podejrzewam, że Apart albo On Line.

    OdpowiedzUsuń
  3. miałam puder z tej serii ale truskawkowy, podobało mi się opakowanie i ta śmieszna łyzeczka, ale zazwyczaj mieszałam puder z jakims płynem do kąpieli, bo nie lubię kąpieli bez piany

    OdpowiedzUsuń
  4. @zoila, Mademoiselle Chaos - puder dostałam w prezencie, więc same rozumiecie - nie bardzo miałam możliwość wyboru ;)

    @Mademoiselle Chaos, miałam kiedyś kąpiel ziołową Dresdner Essenz i rzeczywiście miło ją wspominam :) Dzięki za przypomnienie :)

    @Bzeltynka, o takim połączeniu nie pomyślałam ;) Zostało mi jeszcze trochę tego pudru - może kiedyś wypróbuję tego sposobu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też miałam ten puder. Kiepski. Skusił mnie wygląd, ale ze zużyciem mieliśmy ogromne problemy.. Chyba nawet zdążył trafić do śmietnika, zanim został zużyty

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania postów :)
Jeśli zadasz pytanie odpowiedź na nie znajdziesz pod Twoim wpisem w komentarzach.
---------------------------------------------------------------------------------
KOMENTARZE TYPU: 'FAJNY BLOG. OBSERWUJĘ. ZAPRASZAM DO MNIE' ORAZ MAJĄCE NA CELU AUTOPROMOCJĘ BĘDĄ USUWANE.