Translate

niedziela, 30 października 2011

Revlon Bare It All Lustrous Lotion 370 Pink-A-Boo

Emulsję rozświetlającą Revlon kupiłam w drogerii internetowej po obejrzeniu recenzji jednej z youtubowiczek. Był to zakup w ciemno, ponieważ nie miałam możliwości przetestowania odcieni kosmetyku w stacjonarnych sklepach. Po przejrzeniu zdjęć w Internecie, stwierdziłam, że najbardziej odpowiedni dla mnie będzie kolor 370 o wdzięcznej nazwie Pink-A-Boo.



Lotion zamknięty jest w tubce, w jakiej przeważnie można znaleźć błyszczyki, z tą różnicą, że zakończonej dozownikiem pompką, dzięki której aplikacja jest bardzo wygodna i przyjemna. Pozytywnym zaskoczeniem okazała się dla mnie pojemność opakowania, która wynosi 22 ml – wg mnie sporo, bo przyznam, że spodziewałam się znacznie mniejszej ilości. Kosmetyku można używać przez 24 miesiące od chwili otwarcia.



Jeśli chodzi o konsystencję to jest to lekki, płynny krem z dodatkiem rozświetlającej masy perłowej. Na skórze daje piękny, mokry efekt glow w delikatnym różowym kolorze ze złotą poświatą. Myślę, że sprawdzi się do wszystkich odcieni skóry. Używam go przede wszystkim na kości policzkowe, ale także pod łuk brwiowy, na dekolt lub ramiona. 



Kosmetyk gładko się rozprowadza, ładnie stapia się ze skórą, nie zbiera się w zmarszczkach czy załamaniach. Co ważne, nie podkreśla rozszerzonych porów ani nie uwidacznia niedoskonałości skóry. Nie zauważyłam, by podrażniał, uczulał lub zapychał. Co jeszcze mi się w tym rozświetlaczu podoba? To, że efekt, który można nim uzyskać jest trwały i w mojej ocenie wygląda profesjonalnie – jak z okładki magazynu ;) Wydajność również zdecydowanie na plus. W najbliższym czasie wypróbuję opcję zmieszania emulsji z podkładem lub kremem nawilżającym – mam nadzieję, że nada mojej cerze świetlistego blasku. 


Revlon Bare It All Lustrous Lotion 370 Pink-A-Boo to jeden z tych zakupów w ciemno, którego nie żałuję i który z całego serca polecam, bo jest warty wypróbowania :) Absolutnie niezbędny w mojej kosmetyczce!

10 komentarzy:

  1. wow swietny kosmetyk, wszystko dobrze tylko ceny nie ma:(

    OdpowiedzUsuń
  2. @Zakręcony świat Wery, przepraszam, zupełnie zapomniałam o cenie :( Ale już się poprawiam ;) Jeśli mnie pamięć nie myli to razem z przesyłką zapłaciłam ok. 20 zł :)

    OdpowiedzUsuń
  3. 20 zł za taki fajny rozświetlacz? Co to za drogeria internetowa?

    OdpowiedzUsuń
  4. @Mademoiselle Chaos, niestety nie jestem w stanie przypomnieć sobie nazwy/adresu tej drogerii, ale to było tak, że najpierw szukałam emulsji na Allegro, gdzie dostępne były inne odcienie, ale nie było już Pink-A-Boo. Zapytałam sprzedawcę, czy w najbliższym czasie go wystawi, odpisał, że nie, ale że mogę kupić ten kolor w jego sklepie internetowym. I tak też uczyniłam :)

    Właśnie zrobiłam mały rekonesans na Allegro i widziałam, że emulsje nadal można kupić w bardzo przyjemnych cenach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Całkiem ciekawie wygląda, przydałoby mi się coś takiego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A już chciałam krzyczeć, że ceny nie widzę:) Jestem ciekawa jaki odcień dla mnie, bo fajna sprawa. Takie bajery kojarzą mi się z gwiazdami na czerwonym dywanie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. mam go od jakiegoś czasu i muszę stwierdzić, że bardzo się zaprzyjaźniliśmy ;)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania postów :)
Jeśli zadasz pytanie odpowiedź na nie znajdziesz pod Twoim wpisem w komentarzach.
---------------------------------------------------------------------------------
KOMENTARZE TYPU: 'FAJNY BLOG. OBSERWUJĘ. ZAPRASZAM DO MNIE' ORAZ MAJĄCE NA CELU AUTOPROMOCJĘ BĘDĄ USUWANE.