Translate

poniedziałek, 28 listopada 2011

Świeczkowo-zapachowo cz. 1

Tak jak obiecałam tydzień temu, postanowiłam wzorem innych blogerek napisać kilka słów o zapachach, olejkach, świecach, podgrzewaczach i innych tego typu artykułach, które można poczuć/znaleźć w moim domu. Notkę podzieliłam na dwie części, ponieważ jedna byłaby zbyt duża objętościowo. Zapraszam.

PODGRZEWACZE. Obecnie używam świeczek Tindra, które dostępne są w IKEA. Opakowanie zawierające 36 szt. kosztowało 9,99 zł. Skusiłam się na nie przede wszystkim ze względu na zapach – nie pamiętam, jak dokładnie był on nazwany, ale na pewno było to określenie nawiązujące do zapachu świątecznych pierniczków/ciasteczek. Podgrzewacze rzeczywiście tak pachną, ale… w opakowaniu. Podczas spalania zapach jest słabo wyczuwalny, a szkoda, bo naprawdę bardzo mi się podoba. Na stronie sklepu można przeczytać informację, że świeczki palą się 3,5 godziny – sprawdziłam – jest to zgodne z prawdą. Wosk wypala się równomiernie, knot nie kopci. Jeśli komuś nie zależy aż tak bardzo na świąteczno-piernikowym zapachu, który byłoby czuć w pomieszczeniu to myślę, że może wypróbować świeczki Tindra. Wcześniej używałam podgrzewaczy z Biedronki – o ile się nie mylę to miałam truskawkowe, ale nie byłam z nich jakoś szczególnie zadowolona. Bardzo szybko się wypalały, zapachu nie było czuć. Nie polecam.


ŚWIECE ZAPACHOWE. Jakiś czas temu pokazywałam na blogu świece Samba Rio z Pachnącej Szafy zakupione w Super-Pharm [w promocji 2 w cenie 1 kosztowały 11,99 zł]. Dziś zostały po nich jedynie 2 szklane słoiczki. Jak pachnie Samba Rio? Czekoladą. W czasie spalania zapach był dość wyczuwalny i wypełniał pomieszczenie. Niestety wosk topił się nierównomiernie, knot musiałam przyciąć do 0,5 cm, bo był za długi i dymił. Po mojej ingerencji spalanie wyglądało dużo lepiej. Świece paliły się długo – ok. 10 godzin na pewno. Myślę, że jeszcze kiedyś skuszę się na inne wersje zapachowe świec Pachnąca Szafa – zwłaszcza gdyby znowu były 2 w cenie 1 :)

Jednym z ostatnich zakupów jest świeca Brise [w Wielkiej Brytanii marka nazywa się Glade] o zapachu Winter Berries [10,99 zł], którą pokazywałam TU. Wczoraj miała swój debiut. Wosk umieszczono w ładnym szklanym słoiczku powleczonym folią z nadrukiem. Zgodnie z informacją zawartą na opakowaniu świeca pali się do 30 godzin – czy rzeczywiście tyle czasu daje radę to dopiero się okaże. Zapach w słoiczku jest intensywny, podczas spalania czuć go dość dobrze, wypełnia całe pomieszczenie, ale bardziej niż zimowe jagody przypomina domowej roboty kompot truskawkowy ;) Wosk wypala się równo, płomień nie jest zbyt duży, nie kopci się – po pierwszych 3 godzinach używania tej świeczki jestem z niej bardzo zadowolona. 


Zużycie wosku po 3 godzinach palenia

Kolejna nowość w moim domu to świeca Air Wick Multicolor Czekoladowa Pokusa z Nutką Kardamonu Cocoa & Fireside Glow. Kupiłam ją w Rossmannie – była w promocji – kosztowała 12,99 zł. Skusiłam się, bo po pierwsze zapach zapowiada się bardzo interesująco, a po drugie chciałam osobiście zobaczyć, jak świeca subtelnie zmienia kolory ;) Póki co razem z jeszcze jedną koleżanką, o której mowa [pismo] będzie za chwilę, czeka na swoją kolej ;) Jak widać na załączonych poniżej zdjęciach świecę umieszczono w wąskim, dość wysokim słoiczku z mlecznego szkła. Na opakowaniu producent obiecuje palenie do 25 godzin. Postaram się nagrać i zamieścić na blogu filmik, na którym pokażę efekt, jaki daje produkt Air Wick.


Biały punkt - knot, czarny punkt - światłowód odpowiedzialny za zmianę kolorów


Biały punkt - knot, czarny punkt - światłowód odpowiedzialny za zmianę kolorów

Kilka dni temu dostałam od TŻ w prezencie świecę Air Wick Pomarańcza z Nutką Goździków Orange & Festive Spice [wiem, że kupił ją w hipermarkecie Real i kosztowała 9,99zł]. W opakowaniu pachnie przepięknie i chciałabym, żeby w czasie spalania ten aromat wypełniał całe pomieszczenie.



KADZIDŁA ZAPACHOWE. W obecnej chwili nie mam ani jednej sztuki kadzidełka, a przyznam szczerze, że kiedyś nie było dnia by w domu nie można było poczuć kadzidlanego zapachu drzewa sandałowego, opium, piżma, patchouli i wielu innych. Patyczki najczęściej kupowałam w sklepie indyjskim ze względu na duży wybór zapachów. Stamtąd mam też podstawkę w kształcie narty wykonaną z drzewa palisandrowego, którą kupiłam za całe 2 zł. Muszę kupić kilka nowych zapachów i wrócić do tej formy wypełniania pomieszczeń zapachem, bo bardzo ją lubię.

PERFUMY DO POMIESZCZEŃ, DYFUZORY, OLEJKI ETERYCZNE I KOMINKI. Tych artykułów nie miałam jeszcze okazji używać, ale mam nadzieję, że w najbliższym czasie się to zmieni. Tymczasem to tyle w części pierwszej. Zapraszam na drugą część, którą zamieszczę na blogu za kilka dni :)

8 komentarzy:

  1. uwielbiam takie świeczki cudnie pachna, daja klimat, och mozna sie rozmarzyć...

    OdpowiedzUsuń
  2. Poluję na ta zmieniająca kolor, wygląda bajkowo!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta zmieniająca kolory wygląda ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam świeczki i podgrzewacze, niestety nie trafiłam na takie które by wypełniały cały pokój zapachem, więc pewnie wypróbuję Brise

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam ostatnio straszna faze na swieczki:D Czaje sie na ta zmienijaca kolory:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Coś ostatnio mnie bierze, żeby zakupić jakąś ładną świeczkę zapachową :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawe podsumowanie. Ja na temat świec z Pachnącej Szafy mam niezbyt pochlebną opinię. Próbowałam Orient Express, ale z kolei knot był za mały, płomień ledwo było widać i wypalał krzywą dziurę w ciemnym wosku.

    Czaję się na Air Wick Multicolor Czekoladowa Pokusa z Nutką Kardamonu, bo wąchałam w sklepie i zapach wydał mi się ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też świece z Pachnącej Szafy wypalały się nierównomiernie, ale tak jak pisałam - po mojej małej ingerencji było ok :)

      A co do Air Wick Multicolor Czekoladowa Pokusa z Nutką Kardamonu - właśnie dziś wieczorem ta świeca wypaliła się do końca - mogę z całego serca ją polecić, bo w czasie palenia zapach był przyjemny i wyczuwalny w pomieszczeniu, no i subtelnie zmieniające się kolory ciekawie wyglądały :)

      Usuń

Zapraszam do komentowania postów :)
Jeśli zadasz pytanie odpowiedź na nie znajdziesz pod Twoim wpisem w komentarzach.
---------------------------------------------------------------------------------
KOMENTARZE TYPU: 'FAJNY BLOG. OBSERWUJĘ. ZAPRASZAM DO MNIE' ORAZ MAJĄCE NA CELU AUTOPROMOCJĘ BĘDĄ USUWANE.