Translate

piątek, 9 grudnia 2011

Babydream für Mama Schwangerschafts-Pflegeöl olejek do pielęgnacji ciała dla kobiet w ciąży

W październikowym poście dotyczącym zużyć pokazałam olejek do pielęgnacji ciała dla kobiet w ciąży Babydream für Mama Schwangerschafts-Pflegeöl. Dziś napiszę krótką recenzję dotyczącą tego produktu. W ciąży nie jestem i na razie nie zamierzam być, nie mam też rozstępów, ale niektóre partie mojego ciała wymagały intensywnego nawilżenia, więc postanowiłam dać szansę olejkowi Babydream.


Kosmetyk dostępny jest w drogerii Rossmann, został wyprodukowany w Niemczech. Ma pojemność 250 ml. Zamknięty jest w uroczym moim zdaniem opakowaniu w delikatnym różowym kolorze z wytłoczonymi na górze dwoma motylkami. Butelka jest bardzo wygodna w użyciu głównie dzięki silikonowemu zaworkowi, który sprawia, że olejek dobrze się dozuje, i który zapobiega niekontrolowanemu wylewaniu się produktu na opakowanie. Nic się nie lepi, nie klei i nie wyślizguje z dłoni.


Informacje o kosmetyku, w tym sposób zastosowania, oraz skład przedstawiają zdjęcia poniżej:



Olejek wcierałam w skórę ud i pośladków. Bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia lepkiej warstwy. Świetnie nawilża, odżywia i pielęgnuje. Skóra w dotyku jest bardzo gładka, elastyczna i miła w dotyku. W temacie składów jestem raczej laikiem, ale patrząc na składniki tego produktu mogę pokusić się o stwierdzenie, że są one bardzo dobre i naturalne. Czym jeszcze oczarował mnie ten olejek? Swoim zapachem – delikatnym, przyjemnym, trochę pudrowym, trochę migdałowym, urzekającym. Wiem, że niektóre osoby używają tego produktu do olejowania włosów – ja w taki sposób z niego nie korzystałam, więc czy u mnie sprawdziłby się w tej roli – nie wiem. Muszę również napisać, że olejek jest bardzo wydajny. Obawiałam się, że nie zdążę go zużyć przed upływem terminu ważności, ale udało się. W tej chwili nie pamiętam ceny, ale myślę, że Babydream für Mama Schwangerschafts-Pflegeöl kosztuje nie więcej niż 12 zł – chyba, że ktoś zna aktualną cenę to niech mnie poprawi ;) Ja ze swojej strony polecam ten olejek – świetnie nawilżył moją skórę, a na tym zależało mi najbardziej.

4 komentarze:

  1. Kusisz, chyba go sobie sprawię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo ciekawe, dodam, ze sama ostatnio patrze na te produkty w Rossmannie, synkowi kupilam fajny krem jestem zadowolona bo lepiej sobie radzi z nim Bambino, po ktorym ma zatkane pory,

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojj jestem pewna, że zakupię ten olejek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ZNAM OSOBY KTÓRE WCIERAJĄ SOBIE GOW SKÓRE GŁOWY 2 GODZINY PRZED MYCIEM WŁOSÓW. PO NIM WLOSY SA ZDROWSZE I NIE WYPADAJA PODOBNO. DOBRY JEST TEZ OLEJ KOKOSOWY ;)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania postów :)
Jeśli zadasz pytanie odpowiedź na nie znajdziesz pod Twoim wpisem w komentarzach.
---------------------------------------------------------------------------------
KOMENTARZE TYPU: 'FAJNY BLOG. OBSERWUJĘ. ZAPRASZAM DO MNIE' ORAZ MAJĄCE NA CELU AUTOPROMOCJĘ BĘDĄ USUWANE.