Translate

czwartek, 1 grudnia 2011

Świeczkowo-zapachowo cz. 2

Dziś trochę na temat innych niż świece artykułów, które odpowiadają w moim domu za zapachy ;)

WODY DO PRASOWANIA. Wody do prasowania ma w swojej ofercie Pachnąca Szafa i nie wiem, jak teraz, bo nie mam styczności z tą firmą, ale parę ładnych lat temu podobny produkt oferował Avon. Kilka dni temu zużyłam 500 ml opakowanie wody Paris Paris, a dzięki fajnej promocji, którą można od czasu do czasu znaleźć w Super-Pharm, w zapasie mam jeszcze 1 butelkę wyżej wspomnianego zapachu oraz Orient Express i Zanzibar. Tak jak już kiedyś pisałam, z produktu korzystam przy prasowaniu ręczników i pościeli. Zapach utrzymuje się w tkaninie bardzo długo, jest przyjemny i relaksujący.


WORECZKI ZAPACHOWE. O woreczkach zapachowych z Pachnącej Szafy pisałam już dwa razy – TU i TU. W lnianym woreczku umieszczono wiórki bukowe, które pachną różnymi aromatami – obecnie posiadam: Cyprysową Aleję, Bergamotkowe Orzeźwienie i Cedrowy Płomień. Woreczki wiszą w szafie i szafkach z ubraniami. Zapach jest trwały – wspomniany już Cedrowy Płomień, który kupiłam w połowie września, nadal wisi w szafie i pachnie – co prawda teraz już znacznie mniej intensywnie niż na początku, ale nadal go czuć.

SASZETKI DO SZAFY, SAMOCHODU I TOREBKI. W przypadku tych artykułów również postawiłam na markę Pachnąca Szafa, ponieważ inne, których używałam okazywały się bublami – zapachy były mało intensywne, szybko przestawały pachnieć. W ofercie Pachnącej Szafy można znaleźć wiele różnych aromatów – dla każdego co innego ;)

PASTYLKI DO ODKURZACZA. Sprawa z pastylkami jest bardzo prosta. Na początku odkurzania odkurzacz wciąga taką pastylkę do worka a potem w czasie odkurzania powietrze, które wydostaje się ze sprzętu wypełnia pomieszczenie zapachem. Krótko mówiąc: przyjemne z pożytecznym :) W tej chwili używam pastylek, które kupiłam w promocji w Biedronce – niestety nie mam już opakowania, a marki, ani nazwy producenta nie pamiętam. Nie kosztowały więcej niż 3 zł, pachną kwiatowo, są trwałe – jedna pastylka starcza na okres wypełniania się kurzem worka o małej pojemności. 

ŚWIECZNIKI, OSŁONKI NA PODGRZEWACZE. Zazwyczaj świece takie jak te, o których pisałam w cz. 1, nie potrzebują świeczników, ponieważ są umieszczone w mniej lub bardziej efektownych, szklanych słoiczkach. Po wypaleniu taki słoiczek oczyszczam z resztek wosku, myję i mam gotową osłonkę na podgrzewacz :) Tym oto prostym sposobem dorobiłam się kilku takich naczynek, a kilka innych kupiłam w drogerii Rossmann za niewielkie pieniądze.


ZAKOŃCZENIE. Mam nadzieję, że moja dwuczęściowa notatka nie znużyła nikogo za bardzo ;) Może skusiłam kogoś na zakup świecy lub innej rzeczy, o której pisałam? Chętnie przeczytam wpisy o takiej tematyce na Waszych blogach :) Pozdrawiam. PCS

5 komentarzy:

  1. uwielbiam takie zapachowe posty!
    Zaciekawiły mnie wody do prasowania, chyba się na nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. muszę w koncu kupic taką wodę do prasowania - zawsze chcę i zawsze zapominam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też kupiłam osłonki na podgrzewacze w Rossmannie, takie płaskie jak na Twoim zdjęciu, kosztowały 1,50 za sztukę - szaleństwo :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. zapachy do torebki fajne ale reszta mnie nie przekonuje i tak dużo chemii wokół nas :)środki czystości i płyny zmiękczające ubrania

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania postów :)
Jeśli zadasz pytanie odpowiedź na nie znajdziesz pod Twoim wpisem w komentarzach.
---------------------------------------------------------------------------------
KOMENTARZE TYPU: 'FAJNY BLOG. OBSERWUJĘ. ZAPRASZAM DO MNIE' ORAZ MAJĄCE NA CELU AUTOPROMOCJĘ BĘDĄ USUWANE.