…, czyli 3 rzeczy, które znalazły się w moim koszyku w czasie wczorajszej wizyty w drogerii Rossmann.
Żel do higieny intymnej Lactacyd Femina acti-fresh, który obecnie używam, powoli się kończy – w zasadzie zostało już tylko kilka kropel na dnie opakowania. Postanowiłam zrobić sobie małą przerwę od produktów z rodziny Lactacyd i zdecydowałam się na hipoalergiczny żel do higieny intymnej z aloesem Biały Jeleń. Opakowanie o pojemności 500 ml kosztuje 6,39 zł. Mam nadzieję, że będę zadowolona z jego działania.
Rival de Loop Hydro. Feuchtigkeitsarme Haut. Pflegekapseln. Ginkgo & Vitamin E. 7 Stuck – 1 Woche. Kuracja pielęgnacyjna w ampułkach. Witamina E i ekstrakt z Ginkgo (miłorząb japoński). Kuracja tygodniowa – 7 sztuk. Słynne rybki :) Mam je po raz pierwszy. Wiele dobrego o nich czytałam i postanowiłam sprawdzić, czy i u mnie dadzą oczekiwany efekt. Ampułki są obecnie w promocji [cała gazetka do obejrzenia TU] i kosztują 5,99 zł – cena regularna to 6,99 zł.
Przy kasie wyłożony był lutowy nr magazynu Skarb. Wewnątrz wydania przede wszystkim artykuły związane z jutrzejszymi Walentynkami, nowości, które pojawiły/pojawią się w Rossmannie, próbka Nivea Body regenerującego balsamu do ciała SOS, konkursy organizowane na stronie www.rossnet.pl oraz krzyżówka z fajną nagrodą – perfumy Beyonce Pulse.
Dajcie znać, czy używałyście któregoś z moich nowych nabytków i jakie są Wasze opinie na ich temat. Pozdrawiam :)




Ja nie kojarze słynnych rybek :)
OdpowiedzUsuńWidocznie nie są aż tak słynne, jak mi się wydawało ;)
Usuńfajne zakupy
OdpowiedzUsuńLubię gazetki z Rossmanna.
OdpowiedzUsuńJeśli lubisz kosmetyki marki Sleek MakeUp zapraszam na rozdanie!
Nie używałam niestety.. Ale po skarb dziś wejdę ;-)
OdpowiedzUsuńbalsam jest świetny !
OdpowiedzUsuńnie używałam nic z tych rzeczy ;)
OdpowiedzUsuń___________
kupiłam ją w hurtowni fryz.
znajdziesz ją tutaj http://powerlook.pl/product-pol-2617-Keller-Magic-Volumer-szczotka-z-wlosia-do-tapirowania.html
zapraszam do siebie na rozdanie urodzinowe! :)
OdpowiedzUsuńświetny blog ; D
OdpowiedzUsuńObserwuję liczę na rewanż ; )
obserwuję
OdpowiedzUsuńliczę na to samo
u mnie biały jeleń się nie sprawdził
To niedobrze z tym Białym Jeleniem jak tak :(
UsuńMnie za to sławny lactacyd szczypał (wiadomo gdzie:P) i w dodatku obraziłam się na niego bo testowany na zwierzętach i kilka dni temu kupiłam ziaję taką kremową i jeszcze nigdy nie byłam tak zadowolona :)
OdpowiedzUsuńA w nowym Skarbie rossmannowskim jest artykuł o marcowaniu kotów :D A ja pochłaniam wszystkie artykuły o kotach:D
U mnie klasyczny Lactacyd sprawdził się najlepiej wśród wszystkich płynów/żeli/emulsji, które miałam okazję do tej pory używać. A że jest testowany na zwierzętach - nie wiedziałam...
UsuńJa nowy Skarb przejrzałam na razie pod kątem nowości w Rossmannie. Reszta artykułów czeka na później :)
Mój kolega jest uczulony na większość kosmetyków, dlatego używa tylko naturalnych, delikatnych i bezzapachowych, a biały jeleń jest jego ulubieńcem.
OdpowiedzUsuńJa używałam mydła w płynie Biały Jeleń - byłam z niego zadowolona :) Natomiast żel do higieny intymnej nie za bardzo się sprawdza w swojej roli :(
Usuń