Translate

środa, 1 lutego 2012

Isana Winter Seife Kaminzauber mydło zimowe czar kominka + mini zakupy

Ostatnio nowe wpisy nie pojawią się zbyt często. Jest to przede wszystkim spowodowane brakiem weny i zastanawianiem się, czy ma sens moja dalsza blogowa twórczość… Póki co dałam sobie jeszcze trochę czasu na podjęcie ostatecznej decyzji i przychodzę dziś do Was z nową recenzją.

W połowie grudnia 2011 r. w Rossmannach pojawiła się zimowa limitowana edycja mydła w płynie Isana Winter Seife Kaminzauber czar kominka. Kosmetyk ma pojemność 500 ml i kosztował wówczas 4,39 zł, a z tego co wiem obecnie można go znaleźć w jeszcze niższej cenie – 2,99 zł.


Informacje od producenta oraz skład produktu przedstawiają zdjęcia poniżej:



Opakowanie ze względu na pojemność jest dość spore gabarytowo i raczej nie powala na kolana estetyką, ale źle też nie jest – widziałam brzydsze wytwory. Pompka wygodna w użyciu – nie zacina się. Jeśli chodzi o konsystencję mydełka to przypomina ona zaczynającą tężeć galaretkę. Jedno wyciśnięcie pompki wystarcza na dokładnie umycie dłoni. Zużycie, które w tej chwili wynosi ¾ opakowania, to efekt ponad miesięcznego stosowania przez 2 osoby – myślę, że mogę śmiało stwierdzić, że produkt jest wydajny. Zapach – w sumie to przede wszystkim on skusił mnie do nabycia mydła Isana, które przepięknie pachnie zimowymi przyprawami i aromatycznymi owocami ♥ Jeśli chodzi o pielęgnację to kosmetyk spełnia swoje podstawowe zadanie, czyli dobrze oczyszcza dłonie – pozostawia je gładkie i aromatycznie pachnące. Nie wysusza skóry – być może jest to zasługa gliceryny, która w składzie znajduje się na 3 miejscu. Nie żałuję zakupu Isana Winter Seife Kaminzauber mydła zimowego czar kominka – jest miłą odskocznią zapachową od stosowanych do tej pory tego typu produktów. Jeśli macie jeszcze dostęp do tego kosmetyku [u mnie już od dawna go nie ma] i zastanawiacie się nad zakupem to ja Wam szczerze go polecam – za tę cenę warto się skusić.

Przy okazji pokażę Wam moje zeszłotygodniowe mini zakupy z drogerii Rossmann – nie ma sensu bym dla 2 małych rzeczy tworzyła oddzielny wpis. Tak więc Panie i Panowie – o ile tu jacyś zaglądają ;) oto moje nabytki:
  • Alterra Pflegeöl granatapfel & avocado reichhaltige und geschmeidige pflege olejek pielęgnacyjny granat i awokado – po tym jak Bella na swoim blogu napisała o promocji na olejki Alterra, wiedziałam, że nie przepuszczę okazji i kupię choć 1 z nich, by na własnej skórze przekonać się o ich cudownym działaniu i wszechstronnym zastosowaniu. Oczywiście nie obyło się bez malutkiego problemu – etykieta z ceną na półce pokazywała 9,99 zł, wyświetlacz na kasie 11,99 zł – jednak po poinformowaniu pani kasjerki, że cena na półce jest inna, przybyła wezwana na pomoc kierowniczka drogerii, która szybko poprawiła w systemie błąd i za olejek zapłaciłam niecałe 10 zł – lucky me! :) Co prawda w domu zapach granatu i awokado delikatnie mnie rozczarował, ale mam nadzieję, że działanie kosmetyku zrekompensuje mi ten mały minus ;)


    • Wibo Express Growth trends nude 350 – natomiast po TYM wpisie snow zapragnęłam cielistego lakieru do paznokci – wahałam się między 350 a 351. Stwierdziłam, że na moich paznokciach lepiej będzie wyglądał pudrowy róż, czyli 350 i ten też kupiłam. Wczoraj użyłam go po raz pierwszy i muszę stwierdzić, że podoba mi się – nawet bardzo :)


      To tyle na dziś. Dziękuję wszystkim czytającym i komentującym za obecność ma moim blogu :)

      13 komentarzy:

      1. Muszę zobaczyć, czy u mnie sa te mydełka.
        Olejek mam, zaś seria Nude z Wibo kusi strasznie:)

        OdpowiedzUsuń
      2. Też mam to mydełko i lubię:)

        OdpowiedzUsuń
        Odpowiedzi
        1. Tak, wiem, czytałam kilka dni temu jego recenzję na Twoim blogu :)

          Usuń
      3. :) Pokaż lakier na pazurkach :)
        Wąchałam to mydełko ale nie powalił mnie zapach ;( Może to i lepiej bo mydeł mam aż nadto ;D

        OdpowiedzUsuń
        Odpowiedzi
        1. Ok, postaram się wkleić tu zdjęcie lakieru na paznokciach :)

          A co do mydełka - wiadomo - każdy nos lubi inne zapachy ;)

          Usuń
      4. Mam ochotę na to mydełko, ale jeszcze go u mnie nie widziałam :/

        OdpowiedzUsuń
      5. To mydełko już mnie w którymś poście z kolei kusi, ale nigdzie go nie widziałam - pewnie wykupione już ;)

        http://nuttinbutstyle.blogspot.com/

        OdpowiedzUsuń
      6. ciekawa jestem tego olejku :D

        OdpowiedzUsuń
        Odpowiedzi
        1. Przyznam, że ja też - na razie użyłam go tylko na końcówki włosów, ale po 1 razie ciężko cokolwiek stwierdzić ;) Musimy dać sobie czas na lepsze poznanie :)

          Usuń
      7. kusza mnie te olejki z alterry...

        OdpowiedzUsuń
      8. Ja chcę to mydełko! Uwielbiam takie zapachy i chętnie bym je przygarnęła.

        OdpowiedzUsuń
        Odpowiedzi
        1. Może jeszcze znajdziesz je u siebie w Rossmannie :)

          Usuń

      Zapraszam do komentowania postów :)
      Jeśli zadasz pytanie odpowiedź na nie znajdziesz pod Twoim wpisem w komentarzach.
      ---------------------------------------------------------------------------------
      KOMENTARZE TYPU: 'FAJNY BLOG. OBSERWUJĘ. ZAPRASZAM DO MNIE' ORAZ MAJĄCE NA CELU AUTOPROMOCJĘ BĘDĄ USUWANE.