Translate

sobota, 31 marca 2012

L'Oreal Paris Rouge Caresse 03 Lovely Rose pomadka do ust

Ta-dam! Oto nowość w mojej kosmetyczce - pomadka L'Oreal Paris Rouge Caresse 03 Lovely Rose. Prezent od mojego TŻ - dziękuję :*

L'Oreal Paris Rouge Caresse 03 Lovely Rose

Posiadam odcień 03 Lovely Rose - delikatny róż. Pomadka jest lekka, bardzo przyjemnie się ją nakłada. Ma miękką, kremową konsystencję. Kolor na ustach jest delikatny, błyszczący. Po kilku użyciach zakochałam się w tym kosmetyku ♥


Opakowanie bardzo estetyczne, solidnie wykonane. Skuwka dość ciężko się zdejmuje, ale dzięki temu mam pewność, że nie otworzy się przez przypadek i zniszczy sztyft - zwłaszcza w przypadku, gdy pomadka jest nowa.


Regularna cena pomadki w Rossmannie i Naturze to 42,99 zł - obecnie w promocji 36,99 zł, w Super-Pharm cena regularna 39,99 zł - promocyjna 35,99 zł. Dostępnych jest 16 odcieni z czego 8 wyłącznie w wybranych drogeriach. Pomadka jest moim zdaniem świetna i o ile trafi się dobra promocja to wiem, że będę chciała kupić jeszcze inny kolor.

wtorek, 27 marca 2012

Peeling kawowy – (nie)tajna receptura

Peeling kawowy stosuję już od ponad 5 lat i uważam, że jest to najlepszy zdzierak, jaki znam. Złuszcza naskórek i poprawia krążenie, dzięki czemu jest pomocny w walce z cellulitem. 

Jak przygotować taki peeling? Otóż sprawa jest bardzo prosta – 10 łyżeczek (może być mniej lub więcej) mielonej kawy (ja kupuję opakowanie jakiejś najtańszej) wsypuję do miseczki, zalewam niewielką ilością wrzątku i zaparzam.

8 łyżeczek kawy mielonej zalewam niewielką ilością wrzątku

Po ostygnięciu i odlaniu nadmiaru wody fusy z kawy mieszam z żelem pod prysznic lub z – tak jak robię to ostatnio – niepokochanym przez mnie olejkiem pielęgnacyjnym granat i awokado Alterra Pflegeöl granatapfel & avocado reichhaltige und geschmeidige pflege, o którym pisałam TU. Może to być również oliwa z oliwek lub oliwka dla dzieci.

Fusy z kawy mieszam z olejkiem pielęgnacyjnym Alterra

Do tego dodaję łyżkę soli lub cynamonu, ale można też 2 łyżki cukru – wybór zależy do Was. Mieszam wszystko razem i gotowe!

Dodaję łyżkę soli

Tak przygotowany peeling nakładam na zwilżoną skórę i masuję. Po masażu spłukuję wszystko wodą i na skórę gładką jak pupa niemowlaka nakładam balsam. Jedyny znany mi minus tego peelingu jest taki, że fusy z kawy są wszędzie: na ścianach kabiny prysznicowej, na brodziku, na kafelkach, ale i z tym można sobie poradzić ;) I jeszcze tylko jedna rzecz: nie radzę stosować peelingu po depilacji – istnieje możliwość podrażnienia skóry.

Mieszam wszystkie składniki = gotowy peeling kawowy

Znacie ten peeling? Stosujecie? Jesteście zadowolone z efektów? :)

poniedziałek, 26 marca 2012

Pastelowe wątpliwości i różowe rozczarowanie...

Przychodzę dziś do Was z pytaniem :) Czy widoczne na zdjęciu lakiery kupione prawie 2 lata temu wpisują się w tegoroczny wiosenno-letni trend pasteli? Czy dać sobie z nimi spokój?

Dollar Green - góra, Preppy Pink - dół
 
I jeszcze jedna sprawa – wczoraj miałam okazję testować w Rossmannie nowość od Rimmel – róż Match Perfection Blush - TU pisała o nich sia :) Są 4 odcienie, do każdego jest tester. Testy kompletnie mnie rozczarowały, ponieważ róże okazały się bardzo słabo napigmentowane – na dłoni prawie w ogóle nie było ich widać :( Cena regularna to 22,99 zł. Obecnie są w promocji w Drogerii Natura, a od 30 marca będą w niższej cenie także w Rossmannie. Czy któraś z Was posiada ten róż i może coś więcej o nim napisać? Może nie jest z nim tak źle jak mi się wydaje. Miałam wybrać odcień różu a moja S. miała mi go sprawić w prezencie, ale w tej sytuacji raczej z niego zrezygnuję...

niedziela, 25 marca 2012

Alterra Pflegeöl granatapfel & avocado reichhaltige und geschmeidige pflege olejek pielęgnacyjny granat i awokado

Czytając w większości pochwalne wpisy na blogach i forach stwierdziłam, że muszę na własnej skórze przekonać się o cudownym działaniu i wszechstronnym zastosowaniu olejku Alterra. Wersję granat i awokado kupiłam na początku lutego w promocyjnej cenie 9,99 zł/100 ml.


Tradycyjnie zacznę od zdjęć z informacjami od producenta oraz składem olejku:



W domu na wstępie okazało się, że kosmetyk niezbyt ciekawie pachnie – trochę octowo, trochę jak zgniłe owoce. Pomyślałam, że może chociaż działanie zrekompensuje mi ten minus. Niestety olejek u mnie się nie sprawdził. Na początku używałam go zgodnie z tym, co zaleca producent, czyli: po prysznicu nałożyć niewielką ilość na wilgotną jeszcze skórę i delikatnie wmasować. Olejek trudno rozprowadzał się na skórze – tępo i opornie to szło – mimo uprzedniego rozgrzania go w zagłębieniu dłoni. Po aplikacji pozostawiał skórę szorstką w dotyku. Nawilżenia nie zauważyłam. Nie stosuję metody OCM ani olejowania włosów, więc nie wiem, jak sprawdziłby się w tej roli. Olejku użyłam kilka razy na końcówki włosów – jaki był tego efekt? Nieprzyjemne, chropowate w dotyku. Czasem dodaję kroplę Alterry do kremu do twarzy jako porcję dodatkowego nawilżenia i tu nie jest źle, ale sylwestrowych fajerwerków też brak. Ogółem ten olejek to dla mnie – podkreślam: dla mnie nic ciekawego. Do tego to fatalne szklane opakowanie, które jest niewygodne w użyciu.

Ale, ale… olejek dostał ode mnie drugą szansę – wykorzystuję go do słynnego peelingu kawowego, na który przepis [tak, wiem, większość go zna, ale może jeszcze komuś się przyda ;)] podam w najbliższym czasie.

sobota, 24 marca 2012

NYX Jumbo Eye Pencil 604 Milk

Kredkę NYX posiadam już od jakiegoś czasu, więc postanowiłam co nieco o niej napisać :) Tak jak już widać po tytule posta mam kolor nr 604, czyli mleczną biel. Kredka jest dość duża, co może niektórym sprawiać problem w narysowaniu kreski, umieszczona w białej oprawie. Na duży minus zasługuje zatyczka wykonana z cienkiego plastiku, który prawie od razu popękał. Waga to 5 g.


NYX Jumbo Eye Pencil jest produktem wszechstronnym – można go używać jako cienia do powiek, eyelinera, bazy pod cienie lub rozświetlacza wewnętrznych kącików oczu lub pod łuki brwiowe. Przyznam, że nie stosowałam kredki na linię wodną oka, więc nie wiem, jak sprawdza się w tej roli, ale wiem, że są różne opinie na ten temat – niektórzy piszą, że zupełnie się do tego nie nadaje, inni, że owszem, ale po jakimś czasie wymaga poprawek, a jeszcze inni, że nie znika i świetnie trzyma się długi czas. Jak w przypadku wielu kosmetyków – najlepiej sprawdzić i ocenić to samemu ;)
 

Kredka jest miękka, ma kremową konsystencję, nie jest tłusta. Jest bardzo mocno napigmentowana. Łatwo się nakłada, rozprowadza i rozciera. Cienie nie rolują się na niej i nie zbierają się w załamaniu powieki. Kredka przedłuża trwałość cieni, rewelacyjnie wzmacnia ich kolor. Co ważne nie podrażnia i nie uczula wrażliwych oczu. NYX Jumbo Eye Pencil 604 Milk jest niesamowicie wydajna – mimo że, tak jak pisałam, posiadam ją już dłuższy czas to jeszcze jej nie temperowałam. Coś czuję, że wcześniej skończy się jej termin ważności niż zdążę ją zużyć.

środa, 21 marca 2012

Bioderma Matricium zestaw startowy

Hej :) W połowie lutego na stronie Bioderma dostępna była ankieta, którą należało wypełnić. 1000 osób, które jako pierwsze wzięły udział w sondażu, Bioderma nagradzała zestawem 5 ampułek Matricium. Badanie cieszyło się ogromnym zainteresowaniem, serwery były przeciążone, były problemy z zarejestrowaniem się na stronie, a potem wysłaniem wypełnionej już ankiety, ale udało się :) Znalazłam się w gronie 1000 osób :) 
W związku z tym ogromnym zainteresowaniem Laboratoire Dermatologique Bioderma przygotowało jakiś czas później kolejny 1000 zestawów startowych Matricium. Tym razem oprócz wypełnienia ankiety trzeba było jeszcze prawidłowo odpowiedzieć na 1 pytanie. I wszystko byłoby super, gdyby nie to, że wynikła wg mnie nieprzyjemna sprawa - a mianowicie razem z mailem o niezakwalifikowaniu się do badania wysłany został załącznik z imionami, nazwiskami oraz adresami mailowymi wszystkich osób, które nie wygrały w tym konkursie [ponad 2500 osób]. Mnie co prawda ta sprawa nie dotyczy, ponieważ nie brałam udziału w II edycji, ale w gronie osób niezakwalifikowanych jest moja S., która dzięki temu zaczęła dostawać na swoją skrzynkę dużą ilość spamu. Nie wiadomo też, czy lista z danymi nie została już odsprzedana jakiejś firmie. Miejmy nadzieję, że nie...

Wracając do samego zestawu startowego - dotarł do mnie dziś rano. W odklejonej kopercie znalazłam: list przewodni od Zespołu Bioderma, Katalog produktów 2011 - nie, nie pomyliłam się oraz zestaw startowy składający się z 5 ampułek kuracji. Wszystko możecie zobaczyć na zdjęciach :) Przede mną jeszcze zapoznanie się z ulotką załączoną do zestawu, a potem testowanie :)



A Wy brałyście udział w tym badaniu? Dostałyście się do grona 2000 osób?

poniedziałek, 19 marca 2012

Max Factor 2000 Calorie Dramatic Volume pogrubiający tusz do rzęs

Czy wiecie, że legendarna mascara 2000 Calorie ma już… 20 lat? Tak, tak, dokładnie tyle :) Z tej okazji Max Factor przygotował dla każdej z trzech dostępnych wersji tego tuszu (Dramatic Volume, Waterproof Volume, Curved Brush Volume & Curl) nowe opakowania. Po więcej informacji zapraszam na stronę Max Factor.

2000 Calorie to jedna z moich ulubionych mascar – pierwsze opakowanie przywiozła mi z USA koleżanka ze studiów. Stwierdziłam, że odświeżenie ‘wizerunku’ kosmetyku jest dobrą okazją do ponownego zakupu tuszu – mam tylko nadzieję, że zmianie nie uległa formuła kosmetyku – no chyba, że na jeszcze lepszą ;) Skorzystałam z promocji, którą oferuje Super-Pharm: Kup nowe 2000 Calorie w super cenie [24,99 zł], a otrzymasz komplet pędzelków Max Factor


Oczywiście w SP musiałam trafić [kolejny już raz] na kasjerkę z miną jestemtuzakarę i wiecznym fochem. Zapłaciłam za mascarę, ale pędzelków ani widu ani słychu, więc pytam, czy dostanę gratis, o którym jest mowa w gazetce. Pani spojrzała na mnie wzrokiem I’ll kill you i wycedziła przez zęby, że pójdzie na zaplecze sprawdzić, czy są. Jeśli będą to dostanę. Z zaplecza wróciła z pędzelkami, które bez słowa ‘położyła’ obok tuszu. Na moje dziękuję i do widzenia nic nie odpowiedziała…


Pędzelki [4 szt.] zapakowane są w przezroczystą, plastikową kosmetyczkę z suwakiem. Zestaw składa się z: grzebyka do rzęs i szczoteczki do brwi, pędzelka do blendowania cieni, pędzelka do nakładania cieni oraz pędzelka do eyelinera. Nie wiem, czy dobrze rozpoznałam przeznaczenie 2. i 3. pędzelka – będę wdzięczna za ewentualne poprawki :)


Ani mascary ani pędzelków jeszcze nie używałam – testy w niedalekiej przyszłości, więc za jakiś czas możecie spodziewać się recenzji :)

piątek, 16 marca 2012

Uratuj niedźwiadka!

Rossmann wspólnie z WWF Polska stworzyli akcję Uratuj niedźwiadka, dzięki której każdy z nas może pomóc chronić niedźwiedzie. Wystarczy kupić specjalną świeczkę w drogerii Rossmann - całkowity dochód z ich sprzedaży zostanie przekazany Fundacji WWF Polska na długoletni program ochrony niedźwiedzi w polskich górach.

1 świeczka = 5 zł = ratujemy niedźwiedzie

Więcej o niedźwiedziach i akcji możecie przeczytać TU!


Przyłączyłam się do akcji i dziś kupiłam świeczkę. Mam zamiar zapalić ją 31 marca o godz. 20.30 podczas Godziny dla Ziemi. Wyłączamy światło, zapalamy świeczki!

poniedziałek, 12 marca 2012

Zapasy w stylu (do)wolnym…

Cześć :) Kilka dni temu przeglądając gazetkę drogerii Rossmann wypatrzyłam fajną promocję na żele Palmolive: 2 x 250 ml w cenie 10,99 zł. W głowie od razu zapaliła mi się lampka z napisem: A może promocja będzie obejmować także żele Palmolive z nowej serii Ayurituel? – które to urzekły mnie swoimi zapachami Przed wizytą w sklepie postanowiłam jednak sprawdzić, jak wygląda stan moich zapasów. W tym celu wyciągnęłam z szafki moje piękne, fioletowe, plastikowe pudło. Otworzyłam je i wpadłam w chwilę zadumy nad tym, co w nim zobaczyłam… Szczerze mówiąc sama nie wiem, kiedy się tyle tego nazbierało. Niby nie słyszałam nic o tym, że kosmetyki te:
  • mają zostać masowo wycofane z produkcji,
  • będą kosztować tyle, że nie będzie stać mnie na ich zakup,
  • moja rodzina nagle powiększy się z 2 do 4 lub 5 osób…

Tak czy inaczej moja żelowa rezerwa obejmuje:
  • żele pod prysznic Original Source: Raspberry & Vanilla Milk, Lime, Mango & Macadamia oraz Cactus & Guarane 4 x 250 ml = 1000 ml


  • żele pod prysznic Palmolive: Aroma Therapy Warm Vanilla, Aroma Therapy Sensual oraz Damask Rose & Musk 3 x 250 ml = 750 ml


Do tego w zapasie mam jeszcze 
  • mydełka w płynie Original Source: White Pear & Avocado i Mint & Tea Tree 2 x 250 ml = 500 ml + Raspberry & Vanilla Milk, które obecnie używamy.


Tak więc w pudle ogółem czeka na swoją kolej 1750 ml żeli pod prysznic i 500 ml mydełek w płynie… Stwierdziłam, że wstrzymam się na razie z zakupem produktów Palmolive z serii Ayurituel [oraz innych tego rodzaju kosmetyków] i sukcesywnie będziemy z TŻ zużywać to co już mamy :) To dobra decyzja, prawda? :D