Translate

niedziela, 25 marca 2012

Alterra Pflegeöl granatapfel & avocado reichhaltige und geschmeidige pflege olejek pielęgnacyjny granat i awokado

Czytając w większości pochwalne wpisy na blogach i forach stwierdziłam, że muszę na własnej skórze przekonać się o cudownym działaniu i wszechstronnym zastosowaniu olejku Alterra. Wersję granat i awokado kupiłam na początku lutego w promocyjnej cenie 9,99 zł/100 ml.


Tradycyjnie zacznę od zdjęć z informacjami od producenta oraz składem olejku:



W domu na wstępie okazało się, że kosmetyk niezbyt ciekawie pachnie – trochę octowo, trochę jak zgniłe owoce. Pomyślałam, że może chociaż działanie zrekompensuje mi ten minus. Niestety olejek u mnie się nie sprawdził. Na początku używałam go zgodnie z tym, co zaleca producent, czyli: po prysznicu nałożyć niewielką ilość na wilgotną jeszcze skórę i delikatnie wmasować. Olejek trudno rozprowadzał się na skórze – tępo i opornie to szło – mimo uprzedniego rozgrzania go w zagłębieniu dłoni. Po aplikacji pozostawiał skórę szorstką w dotyku. Nawilżenia nie zauważyłam. Nie stosuję metody OCM ani olejowania włosów, więc nie wiem, jak sprawdziłby się w tej roli. Olejku użyłam kilka razy na końcówki włosów – jaki był tego efekt? Nieprzyjemne, chropowate w dotyku. Czasem dodaję kroplę Alterry do kremu do twarzy jako porcję dodatkowego nawilżenia i tu nie jest źle, ale sylwestrowych fajerwerków też brak. Ogółem ten olejek to dla mnie – podkreślam: dla mnie nic ciekawego. Do tego to fatalne szklane opakowanie, które jest niewygodne w użyciu.

Ale, ale… olejek dostał ode mnie drugą szansę – wykorzystuję go do słynnego peelingu kawowego, na który przepis [tak, wiem, większość go zna, ale może jeszcze komuś się przyda ;)] podam w najbliższym czasie.

15 komentarzy:

  1. ja go używam do włosów i jestem całkiem zadowolona :) tylko jego zapach mnie czasem denerwuje :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, zapach jest bardzo nieciekawy :(

      Usuń
  2. nie miałam go i chyba raczej go nie kupię. a o peelingu kawowym chętnie poczytam, sama dowiedziałam sie o nim dosyć niedawno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O peelingu napiszę jutro lub we wtorek :)

      Usuń
  3. hmm a tyle dobrego słyszałam o tych olejkach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać nie wszystkim dobrze służą ;)

      Usuń
  4. ja go używam do olejowania włosów właśnie i nawilżenie nie jest jakieś spektakularne, może za dużo się po nim spodziewałam :) A przepis na peeling kawowy chcę ! Dziś właśnie o nim myślałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak jak - spodziewałam się tyle dobrego, ale się zawiodłam ;) No nic przeżyję to jakoś ;)

      A przepisem na peeling podzielę się jutro lub we wtorek :)

      Usuń
  5. Cały czas czaję się na wersję antycellulitową do włosów, ale nadal nigdzie nie mogę jej dostać :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bla bla bla wyszło, że mam cellulit na włosach ;)
      jeszcze raz
      Czaję się na wersję antycellulitową do olejowania włosów ;)

      Usuń
    2. Spoko, zrozumiałam o co chodzi ;)

      Usuń
  6. Ja dopiero będę chciała wypróbować któryś z tej serii olejków :D Szkoda że Tobie nie podszedł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będziesz z niego zadowolona :)

      Usuń

Zapraszam do komentowania postów :)
Jeśli zadasz pytanie odpowiedź na nie znajdziesz pod Twoim wpisem w komentarzach.
---------------------------------------------------------------------------------
KOMENTARZE TYPU: 'FAJNY BLOG. OBSERWUJĘ. ZAPRASZAM DO MNIE' ORAZ MAJĄCE NA CELU AUTOPROMOCJĘ BĘDĄ USUWANE.