Translate

wtorek, 27 marca 2012

Peeling kawowy – (nie)tajna receptura

Peeling kawowy stosuję już od ponad 5 lat i uważam, że jest to najlepszy zdzierak, jaki znam. Złuszcza naskórek i poprawia krążenie, dzięki czemu jest pomocny w walce z cellulitem. 

Jak przygotować taki peeling? Otóż sprawa jest bardzo prosta – 10 łyżeczek (może być mniej lub więcej) mielonej kawy (ja kupuję opakowanie jakiejś najtańszej) wsypuję do miseczki, zalewam niewielką ilością wrzątku i zaparzam.

8 łyżeczek kawy mielonej zalewam niewielką ilością wrzątku

Po ostygnięciu i odlaniu nadmiaru wody fusy z kawy mieszam z żelem pod prysznic lub z – tak jak robię to ostatnio – niepokochanym przez mnie olejkiem pielęgnacyjnym granat i awokado Alterra Pflegeöl granatapfel & avocado reichhaltige und geschmeidige pflege, o którym pisałam TU. Może to być również oliwa z oliwek lub oliwka dla dzieci.

Fusy z kawy mieszam z olejkiem pielęgnacyjnym Alterra

Do tego dodaję łyżkę soli lub cynamonu, ale można też 2 łyżki cukru – wybór zależy do Was. Mieszam wszystko razem i gotowe!

Dodaję łyżkę soli

Tak przygotowany peeling nakładam na zwilżoną skórę i masuję. Po masażu spłukuję wszystko wodą i na skórę gładką jak pupa niemowlaka nakładam balsam. Jedyny znany mi minus tego peelingu jest taki, że fusy z kawy są wszędzie: na ścianach kabiny prysznicowej, na brodziku, na kafelkach, ale i z tym można sobie poradzić ;) I jeszcze tylko jedna rzecz: nie radzę stosować peelingu po depilacji – istnieje możliwość podrażnienia skóry.

Mieszam wszystkie składniki = gotowy peeling kawowy

Znacie ten peeling? Stosujecie? Jesteście zadowolone z efektów? :)

14 komentarzy:

  1. Nie znam, ale może przetestuję na sobie teraz:)

    Zapraszam na nowy post:*

    OdpowiedzUsuń
  2. zabieram się za ten peeling juz od tygodnia, muszę się w końcu zmobilizować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wypróbujesz daj znać, czy podoba Ci się efekt ;)

      Usuń
  3. nigdy nie próbowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. W trakcie masażu peeling pozostawia brązową warstwę na skórze, ale nie jest to trwałe 'farbowanie' - nie tworzą się zacieki, woda wszystko spłukuje :)

      Usuń
  5. znam, ale bez olejku i z solą zamiast cukru ;) aaa... i kawa "surowa" zamiast parzonej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę spróbować kiedyś z 'surową' kawą :)

      Usuń
    2. wszystkie koleżanki ktore próbowały są zachwycone, bo sciera jak marzenie...
      a ja spróbuje z parzoną ;) a co ;))

      Usuń
    3. Dobra, to Ty spróbujesz wersję parzoną, a ja surową :D

      Usuń
  6. Co musisz mieć? Z pewnością odpowiedź na mój TAG: http://mademoisellechaos-vivelajeunesse.blogspot.com/2012/03/muszmiecie-czyli-tag-musze-to-miec.html

    OdpowiedzUsuń
  7. tak jest :D bardzo fajny peeling, na pewnie nie kupię już żadnego drogeryjnego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Znam, lubię, stosuję :)
    Najgorsze jest tylko to, że po takim peelingu cały prysznic trzeba umyć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ;) Po użyciu kupnych peelingów w kabinie nie ma bałaganu, a po tym tak :( Ale za to jaką mamy gładką skórę :D

      Usuń

Zapraszam do komentowania postów :)
Jeśli zadasz pytanie odpowiedź na nie znajdziesz pod Twoim wpisem w komentarzach.
---------------------------------------------------------------------------------
KOMENTARZE TYPU: 'FAJNY BLOG. OBSERWUJĘ. ZAPRASZAM DO MNIE' ORAZ MAJĄCE NA CELU AUTOPROMOCJĘ BĘDĄ USUWANE.