Translate

wtorek, 1 maja 2012

Pierwszomajowy obiad

Słoneczna, piękna pogoda rozleniwiła mnie na tyle, że do przygotowania dzisiejszego obiadu podeszłam mało ambitnie, bez zbędnego wysiłku ;) Zaserwowałam potrawę mięsno-ryżową z przyprawami indyjskimi.

 
Składniki potrzebne do wykonania tego jakże wykwintnego i skomplikowanego aczkolwiek bardzo smacznego dania przedstawia zdjęcie poniżej – gdyby coś było nieczytelne proszę pisać w komentarzach – wyjaśnię.


A tu, o proszę, przyprawy odpowiedzialne za smak potrawy – do nabycia m.in. w hipermarkecie Real.


Sposób wykonania:
Warzywa umyć i pokroić w kostkę – oprócz kukurydzy rzecz jasna ;) Mięso także pokroić w kostkę i obtoczyć w mące. Cebulę razem z mięsem podsmażyć na patelni. Dodać opakowanie przypraw Kotanyi Bombay Masala. Wszystko razem dokładnie wymieszać. Dodać paprykę i kukurydzę, zalać 100 ml wody i dusić pod przykryciem na małym ogniu przez 10 min. Oczywiście przepis można dowolnie modyfikować – dodać zieloną paprykę/cukinię/mleczko kokosowe – co kto lubi ;) Tak przygotowaną potrawę można podawać z ryżem/makaronem/ziemniakami lub kuskus.

Po obiedzie przewidziany był deser – Nestle Ice Cream Manhattan Ice Dream o smaku Strawberry Straciatella (prawda, że wyglądają smakowicie? :p), ale z racji braku miejsca w żołądku lody zostaną skonsumowane w późniejszym terminie. 


Natomiast na wieczór zaplanowany jest seans filmowy, w którym mi i mojemu TŻ będzie towarzyszył Jack D. – znacie go? Lubicie? ;)


A Wam jak mija czas? Bo u mnie jak widać mega leniwie i niezdrowo, ale raz na jakiś czas można sobie na to pozwolić ;)

10 komentarzy:

  1. u mnie 30 stopni w cieniu wiec siedzę i grilluje, na nic więcej siły nie ma:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też upalnie :) A grillować będę dopiero w czwartek :(

      Usuń
  2. Jack D colaaaa??? co to jeeest? Chce to miec :D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Często kupuję tego jacka w puszcze, naprawdę go lubię, a Twoj obiad.. mam ochote zapytac, moge go z Tobą zjeść?:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do Jacka - nie piłam jeszcze wersji Ginger, ale ta z Colą jest ok :) A co do obiadu - zapraszam następnym razem, bo po tym zostało jedynie wspomnienie ;)

      Usuń
  4. Lody to ostatnio mój nałóg. Jem rożki, na patyku, w wafelku... Muszę się opanować, bo inaczej czeka mnie jesień na siłowni, żeby spalić to wszystko :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam indyjskie jedzenie mam znajomych z indii i kilkanascie razy jadlam z nimi raz nawet probowalam rękoma tak jak oni spozywaja jedzenie ale jakos nie umiem sie przelamac do jedzenia ryzu z sosem rekoma ale mysle ze to kwestia jak zostalismy wychowani:) co do jacka to kiedys pilam go namietnie teraz jakos na niego patrzec nie umiem:) zapraszam do siebie buzka

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania postów :)
Jeśli zadasz pytanie odpowiedź na nie znajdziesz pod Twoim wpisem w komentarzach.
---------------------------------------------------------------------------------
KOMENTARZE TYPU: 'FAJNY BLOG. OBSERWUJĘ. ZAPRASZAM DO MNIE' ORAZ MAJĄCE NA CELU AUTOPROMOCJĘ BĘDĄ USUWANE.