Translate

czwartek, 21 czerwca 2012

Alterra Erste Fältchen Waschcreme Wildrosenblüte Junge und Beanspruchte Haut Reichhaltigkeit und frische Pflege krem do mycia twarzy z wyciągiem z dzikiej róży

Do tej pory miałam okazję używać kilku kosmetyków Alterra i mimo że żaden z nich nie skradł mojego serca to postanowiłam wypróbować kolejny produkt tej marki. Jest nim krem do mycia twarzy z wyciągiem z dzikiej róży. 


Produkt zamknięty jest w miękkiej tubie o pojemności 125 ml. Jego cena regularna to 8,99 zł, w promocji można go znaleźć za 7,49 zł.

Informacje od producenta, sposób stosowania oraz skład prezentują zdjęcia poniżej:



Kosmetyk ma lekką, dość rzadką, galaretowatą konsystencję. Nakładam go bezpośrednio na zwilżoną skórę twarzy lub na gąbkę konjac, wykonuję koliste ruchy myjąco-masujące [krem całkiem dobrze się pieni], a następnie zmywam dużą ilością wody. Niestety, jest w tym kosmetyku coś co zupełnie mi w nim nie odpowiada – zapach! Niby można w nim wyczuć różany aromat, ale wg mnie ten krem po prostu śmierdzi


A jak sprawdza się w swojej głównej roli? Moim zdaniem bardzo dobrze – krem delikatnie, ale skutecznie oczyszcza skórę twarzy. Jest łagodny, nie wysusza, nie podrażnia skóry. Pozostawia ją gładką i przyjemną w dotyku. Uważam, że kosmetyk jest godny polecenia i zainteresowania. Gdyby nie jego okropny zapach na pewno skusiłabym się ponowny zakup.

17 komentarzy:

  1. u mnie wczoraj byla jego recenzja, zapach rowniez mnie odrzuca ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jakoś nie mogę się przekonać do ich produktów - mi one po prostu śmierdzą :/

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja lubię zapach serii z dziką różą :D Pewnie skuszę się i na ten krem do mycia w przyszłości

    OdpowiedzUsuń
  4. och mam rowniez na niego ochote ale boje sie ze zapach sprawi ze nie bede mogla sie przelamac do uzytkowania:P

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. nie lubię takiej konsystencji jeśli chodzi o demakijaż. :( z alterry mam olejek z papają, świetnie nawilża skórę, ładnie dba o włosy, polecam. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnio czytałam podobną recenzję. Dobry, ale strasznie śmierdzi :) Muszę się kiedyś przekonać sama :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kusicie tą alterra, a ja jakoś nie mogę się skusić na coś z tej firmy :P

    OdpowiedzUsuń
  9. mam go już na swojej liście, kupię jak tylko wykończę obecny żel :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Używam odżywek do włosów z Alterry i jestem bardzo zadowolona. Z chęcią wypróbuję też ten krem z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja tam uwazam ze zapach nie jest zly:))))

    OdpowiedzUsuń
  12. Nazwa tego lakieru to Very Cherry. Tamtego już nie było :(

    OdpowiedzUsuń
  13. ja nie wiem jak ja chodzę po tym Rossmannie że nigdy tego kosmetyku nie widziałam :| jutro pójdę, obejrzę, powącham i zobaczymy czy kupię :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam ochotę na niego, ale trochę się boję zapachu, bo nie Ty pierwsza zwracasz na niego uwagę ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zgadzam się, zapach niezbyt fajny :(

    OdpowiedzUsuń
  16. ooj kusi mnie ten krem! chyba go łapnę, w końcu 8 złotych to nie majątek.

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania postów :)
Jeśli zadasz pytanie odpowiedź na nie znajdziesz pod Twoim wpisem w komentarzach.
---------------------------------------------------------------------------------
KOMENTARZE TYPU: 'FAJNY BLOG. OBSERWUJĘ. ZAPRASZAM DO MNIE' ORAZ MAJĄCE NA CELU AUTOPROMOCJĘ BĘDĄ USUWANE.