Translate

środa, 27 czerwca 2012

Soraya Piękne Ciało Model skin balsam do ciała wyszczuplająco-antycellulitowy z różowym pieprzem

Na dziś planowałam wpis dotyczący błyskawicznej maseczki przywracającej sprężystość AA Kolagen Źródło Młodości, ale postanowiłam zrecenzować balsam do ciała wyszczuplająco-antycellulitowy z różowym pieprzem Soraya Piękne Ciało Model skin.  Być może moja opinia przyda się którejś z Was przed jutrzejszymi [tj. 28 czerwca] zakupami w Rossmannie, gdzie wybrane rodzaje balsamów Soraya Piękne Ciało będzie można kupić w promocyjnej cenie 7,99 zł [cena regularna 13,29 zł]. Oprócz wersji wyszczuplająco-antycellulitowej, którą posiadam, dostępne są jeszcze trzy inne:
  • Soraya Piękne Ciało Celebrity balsam do ciała rozświetlająco-nawilżający ze złocistymi drobinkami
  • Soraya Piękne Ciało Silk touch balsam do ciała wygładzająco-nawilżający z proteinami jedwabiu
  • Soraya Piękne Ciało Sunny touch balsam do ciała poprawiający koloryt skóry z wyciągiem z orzecha królewskiego


Na pewno pierwszą rzeczą, na którą zwraca się uwagę jest opakowanie balsamu – wg jednych kiczowate, a wg innych słodkie i dziewczęce – kwestia gustu ;) Jak już jestem przy opakowaniu [miękka tuba o pojemności 200 ml] to muszę napisać o jednej wadzie – ma beznadziejne zamknięcie z cienkiego plastiku, które źle się zatrzaskuje, łatwo się otwiera. Krótko mówiąc trzeba na nie uważać.

Informacje od producenta, sposób użycia oraz skład kosmetyku przedstawiają zdjęcia poniżej:



Na początku chcę zaznaczyć, że mój cellulit owszem jest, ale w skali od 1 [niewielki] do 5 [zaawansowany] dałabym mu 2, więc źle nie jest, ale dobrze też nie. Nie bardzo wierzę w cudowną moc wszelkich termoaktywnych, chłodzących i innych antycellulitowych i wyszczuplających kosmetyków, bo bez odpowiedniej diety, ćwiczeń itd. niewiele niestety zdziałają, ale spróbować nie zaszkodzi. Wracając do Model skin – poza przyciągającym wzrok opakowaniem ma również fajny zapach – delikatny, słodki, malinowy, ale też odrobinę ostry – co pewnie jest zasługą pink pepperslim – różowego pieprzu ;)


Produktu używam na skórę ud, pośladków i brzucha. Balsam ma wg mnie odpowiednią konsystencję, czyli nie jest rzadki, wodnisty, ani też zbyt gęsty, czy zbity. Szybko się wchłania, nie pozostawia lepkiej warstwy, nie uczula i nie podrażnia. Skóra jest dobrze nawilżona i gładka w dotyku. Póki co, tak jak się zresztą spodziewałam, zmniejszenia cellulitu oraz wyszczuplenia sylwetki nie zauważyłam.

Kosmetyk jest średniowydajny – używam go prawie co wieczór [prawie, bo kilka razy zapomniałam… ;)] i w tej chwili zostało pół opakowania. 

Ani wyszczuplający, ani antycelluiltowy, ale za to całkiem dobrze nawilżający balsam o ładnym zapachu. Na pewno skuszę się na jeszcze jedną wersję :)

14 komentarzy:

  1. po przeczytaniu Twojej recenzji, chyba się jednak na niego skuszę;))

    OdpowiedzUsuń
  2. nie wiem czemu ale to opakowanie sprawia, że mam wrażenie że ten kosmetyk jest dedykowany dla 16latek :D

    OdpowiedzUsuń
  3. mam ochotę na jakąś wersję ale tylko ze względu na to wg mnie słodziaszne opakowanie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. ja mam fazy na takie produkty po czym przychodzi lenistwo i zaprzestaje:(

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam tą wersję rozświetlającą, ale jeszcze nie miałam okazji używać.

    OdpowiedzUsuń
  6. nie miałam okazji ich używać, ale pewnie się skuszę za jakiś czas :) ja tam uważam te opakowania za urocze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajne jest to, że żadna z nas nie wierzy w takie kosmetyki, a i tak je kupujemy :) Kobiety... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. oj jak ja znam te kosmetyki antycellulitowe i wyszczuplające :p
    przynajmniej pół litra wody dziennie i 20 minut spaceru i już jest lepiej :)

    zapraszam do mnie nowa notka
    i informuj mnie jak nowa pojawi się u Ciebie bo jestem zabiegana i ciężko jest mi być na bieżąco*:

    OdpowiedzUsuń
  9. odpowiadam na Twoje pytanie odnośnie musu z perfecty : tak, używam od jakiegoś czasu tego musu ;) pewnie za niedługo pojawi się o nim recenzja u mnie ;)
    póki co jakoś super wyszczuplenia nie zauważyłam, ale skóra jest bardziej jędrna, miła w dotyku i nawilżona. Dobrze się wchłania i rozprowadza. Tylko troszkę mnie zapach drażni, myślałam, że będzie bardziej owocowy, a troszkę, według mnie jest za chemiczny...

    OdpowiedzUsuń
  10. Raczej się na niego nie skuszę...

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja własnie go kupię.. ciekawi mnie czy bedzie jakiś efekt.. : ))
    Zapraszam do mniee :)

    OdpowiedzUsuń
  12. mnie uczulił, tam gdzie sie posmarowałam mam krosty, pryszcze i czerwoną skórę

    OdpowiedzUsuń
  13. To prawda, że kosmetyki So Pretty - Soraya są fantastycznie pachnące. Balsam do ciała czekoladowy, który ma na celu wygładzać, nawilżać i regenerować poza tym, że naprawdę spełnia te role to ma przecudowny zapach. Piękna, smakowita i intensywna czekolada, która porusza najgłębsze zmysły. Inny balsam, który też posiadam o zapachu lemonkowym, ma nawilżać, odżywiać i redukować cellulit - i robi to ale też daje zapach z dzieciństwa- ulubionej gumy Donald. Kontakt z tymi balsamami to nie tylko zwykłe nałożenie kosmetyku na ciało. To coś więcej. To rozkosz zapachów jak z rajskich ogrodach, to raj dla duszy związany z wspomnieniami. To terapia zdecydowanie nie tylko dla ciała....

    OdpowiedzUsuń
  14. New Diet Taps into Revolutionary Plan to Help Dieters Lose 23 Pounds within Just 21 Days!

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania postów :)
Jeśli zadasz pytanie odpowiedź na nie znajdziesz pod Twoim wpisem w komentarzach.
---------------------------------------------------------------------------------
KOMENTARZE TYPU: 'FAJNY BLOG. OBSERWUJĘ. ZAPRASZAM DO MNIE' ORAZ MAJĄCE NA CELU AUTOPROMOCJĘ BĘDĄ USUWANE.