Translate

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Kolastyna Refresh płyn do demakijażu oczu

Pod koniec czerwca pokazywałam Wam, co udało mi się kupić w sławnej swego czasu promocji Rossmanna. Wśród zakupów znalazła się linia Refresh kosmetyków Kolastyna. Serię recenzji zacznę od produktu, który najmniej przypadł mi do gustu, a jest to tytułowy płyn do demakijażu oczu.


Płyn zamknięty jest w opakowaniu o pojemności 125 ml. Można go używać przez 12 miesięcy od chwili otwarcia.

Informacje od producenta oraz skład dla zainteresowanych na zdjęciu poniżej: 


Produkt jest bezbarwny, bezzapachowy - chociaż nie do końca, bo jakiś bardzo delikatny zapach wyczuwam, nie jest tłusty. Czy zgodnie z obietnicą producenta skutecznie usuwa makijaż? Niby tak – radzi sobie ze zmywaniem tuszu, eyelinera w płynie, kredek, cieni (nie używam wodoodpornych mascar i żelowych eyelinerów – nie wiem zatem, jak sprawdzi się przy tego rodzaju kosmetykach), ale… pozostawia warstwę, która sprawia, że skóra jest oblepiona tym płynem. Niestety podrażnia okolice oczu – czuję nieprzyjemne pieczenie, które co prawda szybko mija, ale jednak jest. 


Na pewno nie skuszę się na kolejne opakowanie tego płynu – nie chcę narażać wrażliwej skóry wokół oczu na podrażnienia.

36 komentarzy:

  1. dobrze wiedzieć, będę trzymać się z daleka;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ups. nie używałam kolastyny chyba nigdy..

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znoszę kiedy kosmetyk pozostawia po sobie taki właśnie film. Ja do demakijażu używam Balei i sprawdza się super chociaż jest trochę tłusty. Pozdraiwam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten film mogłabym jeszcze znieść, ale pieczenia skóry wokół oczu już niestety nie.

      Usuń
  4. będę wiedziała, żeby nigdy się na niego nie pokusić

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja na szczęście już go zużyłam i więcej nie kupie :)
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Pamiętam, że też na niego polowałam, ale zostały w Rossmannie tylko same żele do mycia twarzy wtedy i bardzo dobrze, że go nie było ;p;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Czaiłam się na niego w Rossmannie, ale jak podrażnia, to teraz na niego nawet nie spojrzę.:P

    OdpowiedzUsuń
  8. obserwuje liczę na rewanż ;))
    używam podobnego z Belendy jak naraźcie spełnia moje wymagania .

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja kupiłam ostatni Bawełna z Bielendy i jestem bardzo zadowolona. Z Kolastyny mam krem na dzień i jest bardzo fajny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam dziś recenzję Bawełny Bielendy u Blueberry crush - http://blueberry-crush.blogspot.com/2012/08/bielenda-2-fazowy-pyn-do-demakijazu-oczu.html i przestałam żałować, że nie udało mi się kupić tego płynu w Biedronce ;) Ale wiadomo, że każda skóra reaguje inaczej - u jednych coś się sprawdza a u innych nie ;)

      Usuń
  10. Raczej nie kupie :)Nie używam płynów które podrażniają oczy

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj jak piecze to od razu odpada :( oblepianie mi nie przeszkadza bo i tak przemywam później wodą.

    OdpowiedzUsuń
  12. hej kochana zostałaś otagowana zapraszam do zabawy. Pytania masz po tym linkiem http://blueberry-crush.blogspot.com/2012/08/zostaam-otagowana-i-teraz-ja-taguje-p.html

    OdpowiedzUsuń
  13. nie lubię takich produktów do zmywania makijażu, dlatego używam do tego żelu z Vichy ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Polecam płyny do demakjażu oczu z Bielendy (aktualnie w biedronkowej promocji) i Bourjois. U mnie sprawdzają się świetnie.

    Swoją drogą, podoba mi się opakowanie tego płynu - kolorystycznie fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Też do końca nie byłam zachwycona tym, produktem
    Obserwuje i zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  16. Dobrze wiedzieć, ja mam jeszcze oczy bardzo wrażliwe, to będę wiedzieć żeby go nie kupować :)

    OdpowiedzUsuń
  17. uuu;/ nie lubię jak podrażnia oczy wrr;/

    OdpowiedzUsuń
  18. a mnie jednak kusi go wyprubowac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuj - może u Ciebie się sprawdzi :)

      Usuń
  19. jeżeli chodzi o płyny do demakijażu, dla mnie tylko bezzapachowe, ewentualnie ogórkowe :)
    przy okazji zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kurcze, a liczyłam na dobrą opinię ! ;D No nic, pozostaje dalej poszukiwać kosmetyku idealnego do demakijażu oczu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. miałam ten płyn, mnie również podrażnił :/...
    od tej pory jestem wierna dwufazowemu z Ziaji :)

    zapraszam: http://biancofragola.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. używam płynu Ziaja i jestem b.zadowolona.
    niegdyś używałam też Garniera.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ojej, mam nadzieję, że nie było tak źle jak u mnie po masce aloesowej alterry ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet mi nie przypominaj o tej maseczce...

      Usuń
    2. Na szczęście aż takiej tragedii z tym płynem nie ma ;)

      Usuń
  24. kolejny "podrażniacz" oczu;/

    OdpowiedzUsuń
  25. szkoda, że się nie sprawdził. jak mi coś podrażni oczy to od razu ląduje w koszu, strasznie na nie chucham i dmucham :P

    OdpowiedzUsuń
  26. No to raczej się nie skuszę...

    OdpowiedzUsuń
  27. A ja już nie używam płynów do zmywania makijażu :) Ale po Twojej recenzji ten kosmetyk będę omijać jeżeli kiedyś bym jeszcze powróciła do tych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania postów :)
Jeśli zadasz pytanie odpowiedź na nie znajdziesz pod Twoim wpisem w komentarzach.
---------------------------------------------------------------------------------
KOMENTARZE TYPU: 'FAJNY BLOG. OBSERWUJĘ. ZAPRASZAM DO MNIE' ORAZ MAJĄCE NA CELU AUTOPROMOCJĘ BĘDĄ USUWANE.