Translate

niedziela, 26 sierpnia 2012

Kolastyna Refresh tonik

Była już mowa o płynie do demakijażu oczu, było też o żelu do mycia twarzy. Dziś kilka słów o toniku.


Kosmetyk zamknięty jest w opakowaniu o pojemności 200 ml. Można go używać przez 12 miesięcy od chwili otwarcia.



Tonik jest bezbarwny. Podobnie jak żel pachnie męskimi kosmetykami, ale nie przeszkadza mi to, ponieważ zapach nie utrzymuje się na skórze. Kosmetyk odświeża skórę, nie pozostawia lepkiej warstwy. Jest wydajny. Obok peelingu, o którym napiszę w najbliższych dniach, tonik cieszy się moją największą sympatią z całej linii Kolastyna Refresh.

11 komentarzy:

  1. Zastanawiałam się ostatnio nad jego kupnem :) I chyba kupię.

    OdpowiedzUsuń
  2. o, u Ciebie też tonik ;) ale widzę, że lepszy jakościowo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam krem Kolastyna Defence na dzień i jestem nim zachwycona. Kończę go właśnie i na pewno zakupię ponownie razem z innymi produktami z tej serii

    OdpowiedzUsuń
  4. UWIELBIAM TWOJE RECENZJE,SZYBKO I NA TEMAT

    OdpowiedzUsuń
  5. nigdy go nie miałam, ale pewnie kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hmm, jakoś tonik to dla mnie kosmetyk zbędny. Może źle?

    OdpowiedzUsuń
  7. Cześć! :) Bardzo podoba mi się Twój blog, więc jak byś chciała wymienić się obserwacjami to zaraszam:) Co Ty na to? Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Raczej go nie kupię :) Te kosmetyki są poprawne, ale to chyba za mało ;)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania postów :)
Jeśli zadasz pytanie odpowiedź na nie znajdziesz pod Twoim wpisem w komentarzach.
---------------------------------------------------------------------------------
KOMENTARZE TYPU: 'FAJNY BLOG. OBSERWUJĘ. ZAPRASZAM DO MNIE' ORAZ MAJĄCE NA CELU AUTOPROMOCJĘ BĘDĄ USUWANE.