Translate

czwartek, 2 sierpnia 2012

Vichy Idealia rozświetlający krem wygładzający skóra normalna i mieszana bez parabenu

Krem Vichy trafił do mnie już jakiś czas temu. Dziś podzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami na jego temat.


Kosmetyk zamknięty jest w szklanym słoiczku, który ma pojemność 50 ml. Zarówno kartonik, słoiczek, jak i sam krem są utrzymane w różowym opalizującym kolorze, co wygląda efektownie i przyznaję, że bardzo mi się podoba.

Kilka informacji od producenta oraz skład produktu przedstawiają zdjęcia poniżej:



Pierwsze co można zauważyć i poczuć po otwarciu słoiczka to wspomniany wcześniej kolor oraz zapach – delikatny, malinowy, bardzo przyjemny. Krem ma lekką konsystencję, szybko się wchłania. Myślę, że dla wielu osób ważną informacją jest to, że kosmetyk ten nie posiada filtrów. Rozwiązaniem tego problemu może być stosowaniem go wyłącznie na noc. Ja nakładam go i na dzień i na noc.

Czy dla mojej skóry krem Vichy okazał się tym idealnym? Pierwsze co można zauważyć to to, że jest nawilżona i świeża, nabrała blasku, wyrównał się koloryt, odrobinę zmniejszyła się widoczność porów. Nie zauważyłam, by skóra błyszczała się po nim. Sprawdza się także pod makijaż. Co do widocznego wygładzenia zmarszczek – zmarszczek mam niewiele, są płytkie, ale nie dostrzegłam, by po stosowaniu tego produktu ich ilość/wielkość zmniejszyła się. Na pewno warto wspomnieć o tym, że krem jest bardzo wydajny, nie powoduje podrażnień i uczuleń.


Stosowanie tego kosmetyku to dla mnie przyjemność głównie dzięki zapachowi, konsystencji i szybkiemu wchłanianiu się. Podoba mi się blask, który nadaje mojej skórze. Czy sięgnę po kolejne opakowanie po zużyciu tego? W tej chwili jeszcze nie wiem, ale wydaje mi się, że podobny efekt mogę osiągnąć stosując kremy z niższej półki cenowej.

32 komentarze:

  1. malinowy zapach:) Czuję ,że bym się zakochała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja chyba jednak póki co pozostanę przy kremach z niższej półki cenowej;) po droższe kremy sięgam jak coś mi się dzieje ;D ale zazwyczaj chodzi tu o nawilżenie, narazie w zupełności wystarcza mi to co mam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. mam go i jestem bardzo zadowolona, pieknie wplywal na moja cere poki sie nie przywyzczaila :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, czy moja skóra też tak zareaguje? :(

      Usuń
  4. mam go i musze dodać, ze zostawia tłusty film na twarzy, ale jest bardzo dobry;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ooo a co jestes z Gdańska? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. to nie ma na co czekac tylko pakuj sie i czekamy! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kusił mnie kiedyś ten krem, ale jakoś skład mi się wydał mało przyjazny i bałam się zapychania, Tobie się nic takiego nie działo?

    OdpowiedzUsuń
  8. jakoś nie przepadam za firmą Vichy i to chyba ze względu na ich aż nachalne kampanie reklamowe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi kampanie reklamowe nie przeszkadzają, natomiast ten krem to pierwszy produkt Vichy, z którego jestem zadowolona. Tych, które miałam wcześniej moja skóra nie lubiła.

      Usuń
  9. wydaje się bardzo fajny, już sam zapach mnie kusi:)


    zero drobinek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może tak się odbiło od słonka, serio nie ma

      Usuń
  10. moze gdybys dluzej potrzymala farbe na wlosach moze efekt byl by fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. no tak no to teraz nie ma co probowac :) ale po uroczystosci...zawsze mozesz sporotem przefarbowac wlosy na czarny jak cos nie wyjdzie ::)

    OdpowiedzUsuń
  12. ok, trzymam Cie za slowo :D

    OdpowiedzUsuń
  13. juz nie moge doczekac sie zaczecia go stosowac grzecznie czeka na swoja kolej w szufladce:) mam nadzieje ze cera rowniez w moim przypadku nabierze blasku :)
    Pozdrawiam A.

    OdpowiedzUsuń
  14. Też go już testuję od jakiegoś czasu i niestety wg mnie ten krem absolutnie nic nie robi ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że u Ciebie się nie sprawdził :( Ale wiadomo, że każda skóra inaczej reaguje, ma inne potrzeby.

      Usuń
    2. Co najlepsze ostatnio wykorzystałam zaległą próbkę innego kremy Vichy i byłam zachwycona jego efektami. Po fakcie zorientowałam się że to był balsam do ciała :D ale efekty 100 razy lepsze dawała ta próbka po kilkukrotnym użyciu niż ten krem po kilku tygodniach. Także samej firmy nie skreślam jednak ten krem niestety tak ;)

      Usuń
  15. ale jak przyjedziecie to rozumiem, że zpostaniecie na stałe? hihihiihih :P:P:P
    a można wiedziec skąd w ogóle jesteście (tzn Ty i mąż) :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja do domu rodzinnego tez mam około 200 km.... ale z Gdanska już nie ucieknę o nieee :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wygląda bardzo zachęcająco ! I ten kolor :D

    Zostalaś otagowana, zapraszamy do zabawy! :)
    http://bloganeek.blogspot.com/2012/08/kilka-ciekawostek-o-nas-czyli-tag-nasze.html

    OdpowiedzUsuń
  18. cześć, piszę już do Ciebie jako magister:) Co do kremu, to nie ukrywam, że mam zboczenie na punkcie zapachów i jak napisałaś malinowy, to już mnie ostatecznie kusi, żeby ten krem wypróbować, pomimo tego, że nie mam jeszcze zmarszczek:P Ale jak narazie muszę wykończyć to co mam:P

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajnie wygląda kolor tego kremu

    OdpowiedzUsuń
  20. O widzisz, a wydawałoby się, ze droższy krem lepszej jakości przyniesie rewelacyjne efekty... od Vichy jeszcze nic nie miałam i bardzo mnie kusi, by cokolwiek wypróbować, ale póki co powstrzymują mnie wysokie ceny...

    OdpowiedzUsuń
  21. Niepokojące są te silikony w tym kremie ;o

    OdpowiedzUsuń
  22. Tak, koszyczki u mnie to IKEA. Mam nadzieję, że jeszcze są w sprzedaży. Były łączone, jeden w drugim, chyba 4 rozmiary. pozdr

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania postów :)
Jeśli zadasz pytanie odpowiedź na nie znajdziesz pod Twoim wpisem w komentarzach.
---------------------------------------------------------------------------------
KOMENTARZE TYPU: 'FAJNY BLOG. OBSERWUJĘ. ZAPRASZAM DO MNIE' ORAZ MAJĄCE NA CELU AUTOPROMOCJĘ BĘDĄ USUWANE.