Translate

środa, 31 października 2012

Trick or Treat!

Obchodzicie święto Halloween? Ja tak, ale w bardzo okrojonej wersji ;) Nie mam podświetlanej dyni z wyciętym wzorem, ani kostiumu, ale za to mam doskonale wpisujące się w tematykę żelki i chrupki. Wieczorem obejrzę razem z TŻ jakiś horror.



Udanego Halloween! ;)

poniedziałek, 29 października 2012

PAŹDZIERNIK miesiącem maseczek – AA Kolagen Źródło Młodości Błyskawiczna maseczka przywracająca sprężystość

Dziś druga recenzja w ramach akcji PAŹDZIERNIK miesiącem maseczek. Tytułową maseczkę kupiłam na początku kwietnia w Rossmannie w CND – kosztowała 1,19 zł. Saszetka jest podzielona na 2 części po 5 ml każda – jedną część zastosowałam już jakiś czas temu [pokazywałam ją w  sierpniowych zużyciach – TU], a druga czekała na swoją kolej aż do teraz. Produkt przeznaczony jest do skóry wrażliwej i skłonnej do alergii.


Informacje od producenta oraz skład maseczki:



Maseczka ma kremową, treściwą konsystencję. Pachnie delikatnie, ale mimo to zapach jest trochę męczący. Maseczkę [dość grubą warstwę] nałożyłam tylko na twarz. Po zalecanych 15 min. nadmiar usunęłam przy pomocy płatków kosmetycznych.


Jaki jest efekt po zastosowaniu maseczki? Nie zauważyłam, by moja skóra stała się bardziej gładka, sprężysta i odzyskała blask. W zasadzie nie było żadnych efektów. Cieszę się, że już zużyłam tę maseczkę, bo zupełnie niczym mnie nie zachwyciła.

czwartek, 25 października 2012

essence wild craft highlighter powder - wygrana u Umbry :)

Pogoda za oknem szara i ponura. Na dodatek zaczyna padać deszcz i wieje wiatr, który unosi kurz i liście - to nic, że wczoraj pół dnia spędziłam na myciu okien i dziś po mojej pracy na zewnątrz nie będzie pewnie śladu. Nawet to nie popsuje mi dobrego humoru :) Dlaczego? Bo dziś dotarła do mnie nagroda z konkursu, który na swoim blogu zorganizowała Umbra - serdecznie polecam http://beauty-police.blogspot.com/ :)

Stałam się posiadaczką pudru rozświetlającego w odcieniu 01 let's get wild z limitowanej edycji essence - wild craft. Już nie mogę się doczekać jutrzejszych testów rozświetlacza. Na razie zachwycam się jego fakturą  



Same powiedzcie, czyż nie wygląda pięknie? :) Umbra, jeszcze raz dziękuję za świetną nagrodę :*

Oprócz nagrody dotarła do mnie plastikowa karta Hebe, o której pisałam TU :) Przesyłka zawierała także aktualny magazyn oraz zakładkę do książki, do której przyklejona była karta.


Takie przesyłki to ja lubię :) A teraz idę zaparzyć sobie kawę i zabieram się za przeglądanie nowych wpisów na Waszych blogach :)

wtorek, 23 października 2012

Moje pierwsze zakupy w Hebe

Drogeria Hebe w moim mieście istnieje nie od wczoraj, ale przyznam, że do tej pory nie było mi po drodze do tego kosmetycznego przybytku. Przejrzałam aktualny magazyn oraz ofertę i stwierdziłam, że szału nie ma, ale pomimo tego postanowiłam dołączyć do programu lojalnościowego Hebe. Wypełniłam formularz i na maila dostałam tymczasową kartę, z której już teraz mogę korzystać, podając przy kasie jej numer. Plastikowa karta zostanie przesłana na mój adres korespondencyjny. W prezencie za zapisanie się do programu otrzymałam bon o wartości 10 zł, który mogę wykorzystać przy zakupach za 40 zł w drogerii. Zniżka jest ważna do 31 października i pomyślałam, że szkoda byłoby z niej nie skorzystać. Przejrzałam jeszcze raz ofertę i wiedziałam już na co się skuszę. Wybór padł na nowy podkład Max Factor Facefinity All Day Flawless 3 in 1 [w odcieniu Beige 55] 30 ml, który obecnie w promocji kosztuje 39,99 zł [cena regularna 49,99 zł]. Do podkładu dobrałam Dax Cosmetics Perfecta Oczyszczanie peeling gruboziarnisty minerały morskie + drobinki orzecha wygładzający cera tłusta i mieszana 10 ml – 1,29 zł – również w promocji. Dzięki kuponowi zamiast 41,28 zł zapłaciłam 31,28 zł – lubię to! – zwłaszcza, że ten sam podkład w Super Pharm w promocji kosztuje 49,99 zł [cena regularna 59,99 zł].


Sama drogeria również mi się spodobała – dużo różnych marek, ład i porządek. Mam nadzieję, że to nie pierwsze i ostatnie tak udane zakupy w Hebe :)