Translate

środa, 28 listopada 2012

Nivea Lip Butter Vanilla & Macadamia balsam do ust

Balsam, a właściwie masełko do ust Nivea to jeden z moich nowszych nabytków, ale używam go już na tyle często, że postanowiłam napisać kilka słów na jego temat.

Masełko kupiłam w Super-Pharm w promocyjnej cenie 7,99 zł [cena regularna 10,99 zł]. Dostępne są 4 wersje:
  • Original
  • Vanilla & Macadamia
  • Raspberry Rose
  • Caramel Cream

Ja wybrałam Vanilla & Macadamia. Balsam zamknięty jest w estetycznym, metalowym pudełeczku. Pojemność wynosi 16,7g/19 ml. Można go używać przez 12 miesięcy od chwili otwarcia.


Informacje ze strony Nivea:
Wzbogacona o masło shea i olejek migdałowy formuła balsamu do ust NIVEA z HYDRA IQ, zapewnia intensywne nawilżenie i długotrwałą pielęgnację. Rozpieszczająca usta formuła z aromatem Vanilla & Macadamia sprawia, że są one niezwykle miękkie.

Produkt przebadany dermatologicznie.

Sposób użycia: 
Dla niezwykle miękkich ust i intensywnego nawilżenia rozprowadź odpowiednią ilość produktu na ustach. Tylko do użytku zewnętrznego.

Skład:
Cera Microcristallina, Paraffinum Liquidum, Polyglyceryl-3 Diisostearate, Butyrospermum Parkii Butter, Ricinus Communis Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Aqua, Glycerin, Glyceryl Glucoside, BHT, Aroma, CI 77891, CI 77492.



Balsam ma bardzo fajną, miękką, masełkową konsystencję. Bardzo przyjemnie, słodko pachnie. Świetnie nawilża i pielęgnuje usta. Kilka dni temu borykałam się z przeziębieniem i miałam bardzo wysuszoną skórę ust - nakładałam grubą warstwę masełka na noc i rano budziłam się z miękkimi, nawilżonymi ustami z wciąż wyczuwalną delikatną warstwą ochronną. Pokuszę się o stwierdzenie, że to masełko przebija swoim działaniem Carmex, a już na pewno niewypał o nazwie Kleenex soothing nose & lip balm.


Jestem naprawdę zachwycona tym balsamem. Nie przeszkadza mi nawet fakt, że muszę użyć palca do jego aplikacji. Działanie w 100% rekompensuje mi ten mały minus. Mam ochotę wypróbować wersję malinową.

A Wy skusiłyście się na masełko Nivea?

AKTUALIZACJA:

Od 3 do 16 grudnia balsamy do ust Nivea będą w promocji w Drogerii Jasmin w cenie 7,49 zł :) Wszystkie promocje Jasmin możecie obejrzeć TU :)

38 komentarzy:

  1. mam go chociaż nie jestem wielbicielką takiego nakładania balsamów na usta. wolałabym wersję malinową, bo już kiedyś miałam wanilię z HMu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też go mam, ale jeszcze nie zaczęłam używać ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. skoro jest lepszy od Carmex'a to lecę w podskokach po niego!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio będąc na zakupach mialam okazję powąchać wszystkie te masełka i najbardziej spodobało mi sie to malinowe. Obecnie mam spory zapas produktów do pielęgnacji ust więc jego zakup sobie odpuszcze. Jednak kiedyś na pewno sie na niego skusze.

    OdpowiedzUsuń
  5. świetnie wygląda ,chętnie go kupię ale najpierw muszę pokończyć swoje smarowidła do ust

    OdpowiedzUsuń
  6. Proszę mnie tu nie kusić! Już czuję ten cudowny zapach... mmm... chyba muszę wpisać go do listy moich zakupów.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawie się prezentuję. Chętnie bym go wypróbowała ale jak na razie mam kilka produktów do wykorzystania.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie uwierzę, że lepszy od Carmexa ;) I raczej się o tym nie przekonam, bo nie lubię tego typu produktów w takich opakowaniach. no chyba, że zrobią w sztyfcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na razie mam inne balsamy do ust.
    P.S. A jeśli chodzi o herbatę, to ja nie czuje w niej za bardzo melisy. Znalazłam informacje co to jest oolong - Herbata Oolong, inaczej zwana półfermentowaną, produkowana jest w Chinach i Tajwanie.W Polsce określana jest jako czerwona. Herbaty te są znane ze swego drzewnego aromatu, łagodnego, owocowego smaku. Mają też wyjątkowy zapach. Mówi się, że w imbryku przyjmują postać smoka, stąd nazywa się je "smoczymi herbatami".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znalazłam jej skład (jakby Cię interesował): liść melisy 83,8%, herbata oolong 7%, platki kwiatu róży, aromaty, owoc melona 2%, płatki kwiatu chryzantemy.

      Usuń
  10. ojjej tez bym takie maselko chciala:)))))))))))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  11. Widziałam ostatnio tą nowość w sklepie i się nad tym zastanawiałam, chyba jednak się skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  12. oj kuszą, kuszą
    ale za duże zapasy mam :(

    OdpowiedzUsuń
  13. też bardzo polubiłam to masełko, świetnie pielęgnuje usta - w końcu znalazłam godnego zastępce klasycznego Carmexu ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. skusiłam się i właśnie nie polubiłam za bardzo, jak dla mnie carmex lepszy jednak. Troszkę denerwuje mnie, że barwi usta na biało i że jest jak dla mnie zbyt kremowy i nie trzyma się zbyt dobrze ust. Na noc ok, ale wolę carmex:)

    OdpowiedzUsuń
  15. kurcze chyba muszę się przejechać do Super Pharm, mam ochotę na to masełko :)
    będzie mi miło jeśli wpadniesz na mojego nowego bloga http://zjemtowszystko.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam je i kocham :D Żałuję tylko, ze nie było u mnie nigdzie karmelowego :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Chciałam wersję karmelkową, ale w moim SP już nie było tych masełek :<

    OdpowiedzUsuń
  18. jeszcze nie mam i dalej nie wiem na który wariant się zdecydować :)

    OdpowiedzUsuń
  19. KONIECZNIE DAJ ZNAĆ JAK BEDZIE SIE SPISYWAC MALINOWY,BO TEN JUZ MAM :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jakoś nie jestem przekonana do produktów, które trzeba wygrzebywać paluchem. Co prawda mam kilka takich błyszczyków i balsamów do ust, ale nie bardzo je lubię. Wolę te w tubkach :)

    OdpowiedzUsuń
  21. No pieknie....byłam dzisiaj w SuperPharmie. Miałam zerknąć na te balsamy i co ? Przypomniało mi się o nich jak zerknęłam na Twojego bloga:D

    kusi mnie wersja karmelowa i waniliowa :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiamy BHT w kosmetykach...zwłaszcza w tych "naustnych" :/ Duuuuży minus dla Nivea

    OdpowiedzUsuń
  23. świetne wersje, z chęcią bym się na którąś skusiła:D

    OdpowiedzUsuń
  24. skusiłabym się chętnie na malinę :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Kupiłam wszystkie wersje zapachowe. Najbardziej polubiłam malinę oraz wanilię z makadamią. Niestety karmel zupełnie nie przypadł mi do gustu, jak dla mnie pachnie okropnie. Masełka są całkiem przyjemne w stosowaniu ale trzeba uważać żeby nie nałożyć zbyt grubej warstwy bo wtedy zostawiają biały kolor na ustach. Delikatnie natłuszczają i nawilżają ale szału nie robią, ot, taki codzienny produkt do pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
  26. Miałam zakupić malinową wersję, ale fakt, że nie jest w sztyfcie nie za bardzo mi odpowiada, ze względu, że mam długie paznokcie i ciężko byłoby mi go wydostać. ;-) Może kiedyś wypróbuję, ale będę używać tylko w domu, nie wyobrażam sobie stosować gdzieś indziej, niehigienicznie. :P

    OdpowiedzUsuń
  27. ja wlasnie mam ochote na to maselko do ust ale w uk ich jeszcze nie widzilam :(

    OdpowiedzUsuń
  28. Muszę koniecznie skusić się na to masełko :) zapachy z tego co widzę sa cudowne :) uwielniam słodkie :), fakt, jedynie w domu można z nich korzystać, bo jakoś nie wyobrażam sobie nakładać brudnymi palcami coś na usta ;/.

    http://lifeandpassion88.blogspot.com/ zapraszamy :)

    OdpowiedzUsuń
  29. karmelowa według mnie jest najlepsza ♥ :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam ochotę na karmel lub malinkę :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania postów :)
Jeśli zadasz pytanie odpowiedź na nie znajdziesz pod Twoim wpisem w komentarzach.
---------------------------------------------------------------------------------
KOMENTARZE TYPU: 'FAJNY BLOG. OBSERWUJĘ. ZAPRASZAM DO MNIE' ORAZ MAJĄCE NA CELU AUTOPROMOCJĘ BĘDĄ USUWANE.